Człowiek, który miał szczęście do pecha —
"Człowiek, który miał szczęście do pecha" jest produkcją z założenia niskobudżetową, która ma być może uzasadnione aspiracje, by ulokować się w nieco szerszej świadomości przychylnych kinomaniaków.
przeczytaj recenzję
Pierwszy dzień mojego życia —
To kino dla widzów gotowych zaakceptować pewną dozę sentymentalizmu i metafizycznej umowności. Nie oferuje wielkiej filozoficznej głębi, ale kilka jego obrazów zostaje w pamięci na dłużej.
przeczytaj recenzję
Modlitwa za umierających —
Skojarzenie z „Dżumą” Alberta Camusa będzie tu zupełnie uprawnioną kwalifikacją, choć film w reżyserii Dary Von Dusen na rezonans bliski literackiemu prototypowi raczej nie zasługuje.
przeczytaj recenzję
O czym sobie nie mówimy —
Dobrze skonstruowany thriller psychologiczny z mocnym finałem. Nie wykorzystuje w pełni własnych ambicji, ale angażuje i pozostawia z kilkoma trafnymi pytaniami.
przeczytaj recenzję