Moloch —
Pierwszy pełnometrażowy obraz Nico van den Brinka, holenderski folk horror, pewnie furory nie zrobi. Zapotrzebowanie na taką rozrywkę już od dłuższego czasu jest raczej niewielkie.
przeczytaj recenzję
Impuls —
„Impuls” urzeka dosłownie wszystkim – poczynając od narracji przez naturę zagrożenia i przesłanie po realizację, praktycznie przeładowaną emocjonalnym napięciem i podskórną aurą zaszczucia.
przeczytaj recenzję
Escape Room —
W mojej ocenie nawet na tle współczesnego kina grozy (które to, ogólnie rzecz ujmując, uważam za dużo gorsze od tego niegdysiejszego, XX-wiecznego), „Escape Room” Adama Robitela, nie prezentuje się jakoś szczególnie nadzwyczajnie.
przeczytaj recenzję