Jedenasta czternaście —
„11:14” to wciągające intelektualnie kryminalne puzzle, zbudowane oszczędnym trybem narracji i bardzo dobrym, naturalnym aktorstwem.
przeczytaj recenzję
Sahara —
“To nie miało prawa się udać” — mówi jeden z bohaterów “Sahary”. I właśnie to jedno stwierdzenie doskonale określa większość wydarzeń przedstawionych w pustynnym widowisku Breta Eisnera.
przeczytaj recenzję
Tłumaczka —
Dobre kino sensacyjne należy ostatnio do rzadkości. Sydney Pollack w “Tłumaczce” wykorzystuje wszystko co najlepsze w konwencji, jednocześnie wprowadzając widza za kulisy dramatu głównych bohaterów.
przeczytaj recenzję
Maria łaski pełna —
„Maria łaski pełna” jest warta obejrzenia nie tylko ze względu na opowiadaną w niej wstrząsającą historię, ale także z powodu odtwórczyni roli głównej, nominowanej do Oscara, Catalinie Sandino Moreno.
przeczytaj recenzję
2046 —
Wong Kar-Wai poprzez swoją opowieść nie próbuje nikogo pouczać, o uczuciach potrafi mówić bez patosu i rezonerstwa, za to z odwagą, poetycką zadumą i, co zrozumiałe, z wielką czułością.
przeczytaj recenzję
W doborowym towarzystwie —
Dystrybutor reklamując film jako komedię romantyczną niszczy starania nie tylko reżysera, ale całej ekipy. Widz nastawiony na lekką rozrywkę odbierze film Weitza negatywnie. Ale cóż… biznes to biznes.
przeczytaj recenzję
Egzorcysta: Początek —
Złośliwie mówiąc: dawka „Egzorcysty” w „Egzorcyście: Początek” jest śladowa i lepiej było nadać mu tytuł „Skarby pustyni”, „Klątwa Sahary”, bo uczyniłoby to mniejszą krzywdę opowiadanej historii.
przeczytaj recenzję
W. —
Film Stone’a jest dość jednoznaczny w swojej wymowie, ale właściwie nie ma się czemu dziwić… chodzi przecież o George’a W. Busha.
przeczytaj recenzję