Dziewczyna z sąsiedztwa —
Jeśli lubicie komedie, pornosy i romanse, to nie możecie przegapić najbardziej wyuzdanej, a przy tym romantycznej dziewczyny zeszłego roku.
przeczytaj recenzję
Upiór w operze —
Film Schumachera to dziełko zrealizowane w konwencji zmanierowanej i sztucznej, i co gorsza podchodzące do tej konwencji na poważnie.
przeczytaj recenzję
Ocean's Twelve: Dogrywka —
Kręcenie “Ocean’s Twelve”, kontynuacji przeboju z 2001 roku, musiało być świetną zabawą dla Soderbergha i jego aktorów. Pytanie: czy dla widzów oglądanie tego efektów również będzie zabawą?
przeczytaj recenzję
Aleksander —
Oliver Stone wziął sobie bardzo do serca swój wizerunek artysty, próbując ulepić wielką historyczną postać według własnych interpretacji. Za dużo w jego filmie Stone’a, za mało Aleksandra.
przeczytaj recenzję
Deszcz —
Z jednej strony usypiający moralitet, z drugiej wzruszający traktat o miłości. Budzące podziw baśniowe zdjęcia, ale też irytująca surowość otoczenia. Przepiękny pomysł wciśnięty w sztampową fabułę.
przeczytaj recenzję
Komórka —
Ostatnio na rynek trafił amerykański model, stworzony przez Davida R. Ellisa, o prostej nazwie „Komórka”. Czy ma szansę swoimi atrybutami przyciągnąć większą liczbę abonentów?
przeczytaj recenzję
Zły Mikołaj —
Takiego filmu o Mikołaju, skrzacie i świętach Bożego Narodzenia jeszcze nie było i pewnie kolejnego długo nie będzie. Dzieci będą na nim płakać, a starcy mdleć.
przeczytaj recenzję
Zabawy z piłką —
„Zabawy z piłką” są jak drużyna grająca w zbijaka. Mają wzloty i upadki. Tak jak zespół nie wygrywa przez cały czas, tak „Dodgeball” nie potrafi utrzymać przysłowiowego „banana” na twarzy.
przeczytaj recenzję
Immortal - Kobieta pułapka —
Największą zaletą filmu jest jego warstwa wizualna. „Immortal” jest jednym z pierwszych filmów, w którym w całości scenografia została stworzona za pomocą grafiki komputerowej.
przeczytaj recenzję
Dziewczyna z Jersey —
Bądźcie, proszę, bardziej wyrozumiali, i niech narzucona przez zaoceanicznych recenzentów zła sława nie nakłoni Was do rezygnacji z seansu. W końcu liczy się film, nie otoczka.
przeczytaj recenzję