Esensja

źrodło
Recenzje 3204
Kopnęłabym cię, gdybym mogła
To film, który wciąga jak powolne tonięcie. Ale jest w nim też coś kojącego – świadomość, że ktoś potrafił nazwać to, co zwykle zostaje przemilczane. przeczytaj recenzję
Kamil Witek
7
Father, Mother, Sister, Brother
Ogląda się to z przyjemnością, momentami nawet z czułością, ale po napisach końcowych zostaje tylko lekkie westchnienie: szkoda, że to wszystko tak bardzo „jak zawsze”. przeczytaj recenzję
Kamil Witek
5
Gosudarstvennaya granitsa: Na dalnem pograniche
Ostatnia odsłona kręconego w latach 80. XX wieku białoruskiego serialu "Granica państwowa" – rozgrywa się w czasach pieriestrojki. Tym razem wróg próbuje wślizgnąć się podstępnie do Kraju Rad, aby zdobyć tajny materiał zapisany na specjalnym komputerowym nośniku. przeczytaj recenzję
6
Jakow Zeldowicz. Teoria spalania i detonacji
Z filmu Makarenki wyłania się portret Zeldowicza jako niefrasobliwego geniusza, człowieka, który potrafił kusić los i niewiele robił sobie z czyhających na niego zagrożeń. przeczytaj recenzję
6
Razboy
Nie mam wątpliwości, że dramat sensacyjny kirgiskich reżyserów Maksata Żumajewa i Azamata Ismaiłowa „Rozbój” powstał z miłości do Quentina Tarantino i jego „Wściekłych psów”. Oczywiście nie dorównuje poziomem dziełu Amerykanina, ale udanie do niego nawiązuje. przeczytaj recenzję
6
Gosudarstvennaya granitsa: Solyonyy veter
Nie zapominajmy, że „Granica państwowa” jakby atrakcyjna w warstwie fabularnej nie była – to jednak dzieło propagandowe. przeczytaj recenzję
6
Tunka
Problemem filmu Świątkowskiego jest chaos. Nie ma w nim bowiem – przynajmniej od pewnego momentu – linearnej narracji. Niby wiemy, po co bohaterowie ekspedycji wybrali się do Tunki, obserwujemy ich starania, ale za każdym razem brakuje postawienia kropki nad „i”. przeczytaj recenzję
4
Gosudarstvennaya granitsa: Za porogom pobedy
Pomijając stronę propagandową, która może być szczególnie bolesna dla widzów ukraińskich, nie tylko tych po dziś dzień gloryfikujących Ukraińską Powstańczą Armię, znów trzeba oddać Borisowi Stiepanowowi, że udźwignął ciężar. przeczytaj recenzję
6
Sirât
Jest porządnie wygotowaną na platformy streamingowe kwasową zupą, w której misce pozwala zamoczyć nam półczerstwą bułkę z Żabki jeszcze przed weekendową imprezą. Obiecuje doświadczenie transowe, a więc nową wersję filmowego eskapizmu, którą jednak sprzedaje jako rytuał przejścia. przeczytaj recenzję
Układ Słoneczny
Film powstały w 2021 roku zapowiada wydarzenia, które będą miały miejsce w pierwszej połowie trzeciej dekady XXI wieku. Dla nas, oglądających to w 2025 roku, jest to już przeszłość. Ale i tak miło pooglądać. Cóż znaczy te parę lat przy omawianych miliardach… przeczytaj recenzję

Proszę czekać…