Piła —
Wydarzenie festiwalu w Sundance, wyśmienity debiut, tylko 18 dni zdjęć, 1,2 miliona dolarów budżetu, zysk ponad 50 milionów zielonych... I co z tego, skoro film jest po prostu niedobry?
przeczytaj recenzję
Skarb narodów —
Stosowna efektowność scen, spektakularność zagadek, odpowiednio dawkowana “niemożliwość” pewnych wyczynów bohaterów, wreszcie szczęśliwe zakończenie i sporo humoru.
przeczytaj recenzję
Ray —
Wspaniała rola, wspaniała muzyka, bardzo typowa fabuła. „Ray” jest z pewnością filmem przyzwoitym, ale brak mu polotu i oryginalności.
przeczytaj recenzję
Za wszelką cenę —
Nie czytać recenzji (nawet tej, choć to akurat nie powinno być groźne) przed seansem. Iść do kina na najnowszy film Clinta Eastwooda. Oglądać całym sercem. Dać się znokautować.
przeczytaj recenzję
Marzyciel —
Wiele osób uzna „Marzyciela” za sentymentalną, płaską historię dla naiwnych. A mimo to podczas seansu odkrywamy siłę, która sprawia, że łzy płyną same.
przeczytaj recenzję
Zatoichi —
Trochę dziwny film o trochę dziwnej postaci. Woody Allen z daisho? Ni to dramat, ni to musical, a tryskająca krew miesza się ze slapstickowym humorem.
przeczytaj recenzję
Aleksander —
Wygląda na to, że film “Aleksander” będzie jak jego tytułowy bohater na jednym z fotosów: przegalopuje przez naszą wyobraźnię, zostawiając po sobie tuman kurzu, który szybko się rozwieje. A może nie?
przeczytaj recenzję
Ocean's Twelve: Dogrywka —
Niemal każde draństwo i przestępstwo można przedstawić tak, by budziło sympatię, by widzowi gdzieś umknęła przygana wynikająca z moralności i uczciwości.
przeczytaj recenzję