Skuście się na „Kertu”, albowiem nie wiadomo, kiedy będziemy mieć kolejną okazję zapoznania się z innymi dokonaniami estońskiej kinematografii, a ten tytuł z pewnością szkoda byłoby przegapić.
przeczytaj recenzję
„Oldboy. Zemsta jest cierpliwa” to kolejne nieprzemyślane kopiuj-wklej ze wschodniego kina, które pomimo niewątpliwego potencjału i talentu twórców remake’u nie powala widzów na kolana.
przeczytaj recenzję
Film pod koniec zrobił się mniej żenujący, a więcej zabawny i nawet się do niego przekonałam. Kto zatem lubi kino francuskie i czasem pobujać w obłokach na film może się wybrać.
przeczytaj recenzję
„Jak wytresować smoka 2” jest pięknym przykładem tego, że kontynuowanie dobrego pomysłu nie musi zostać skomentowane słowami: „pierwsza część była lepsza”, wręcz przeciwnie.
przeczytaj recenzję
„Rękopisy nie płoną” jest swoistym studium zła, z którego nie sposób wybrnąć. Ludzie nie mogą go wyprzeć, gdyż przez lata zabrnęło za daleko, weszło do ich domów, zrujnowało życie i spętało na dobre.
przeczytaj recenzję
„22 Jump Street” nie jest filmem porywającym. Daleko mu do dobrych komedii, które ceni sobie widz. Film ten nie pozostanie ze mną na długo, trudno z niego wynieść coś ważnego.
przeczytaj recenzję
Gdybym miała określić jednym zdaniem obraz „Czerwony i niebieski”, powiedziałabym, że to taka nieco lepsza telewizyjna produkcja, z bliżej nieokreślonych dla mnie przyczyn wyświetlana w kinach.
przeczytaj recenzję
„22 Jump Street” to bardzo dobra lekka komedyjka, która nie wymaga od widza zbytniego myślenia. Mnóstwo zabawnych scen zapada w pamięci.
przeczytaj recenzję