Chronofilmoteka

źródło

Recenzje

366
Krzysztof Duraj krytyk
7 Chronofilmoteka
The Power of the Press — „The Power of the Press” jest ciekawym filmem poruszającym bardzo ważne kwestie. Został sprawnie zrealizowany, jest lekki w odbiorze i nie za długi. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
9 Chronofilmoteka
Szpiedzy — „Szpiedzy” są filmem, który dzisiaj nie zaskakuje już tak bardzo, jak musiał to robić czasach swej premiery. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
8 Chronofilmoteka
Ostatni rozkaz — Ostatni rozkaz jest jednym z najciekawszych psychologicznie filmów niemych, jakie było mi dane obejrzeć. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
6 Chronofilmoteka
Słomkowy kapelusz — Tak naprawdę „Słomkowy kapelusz” cierpi przede wszystkim na tym, że pełną dowcipnych dialogów komedię zaadaptowano na film niemy. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
7 Chronofilmoteka
Marynarz słodkich wód — „Marynarz” nie jest filmem odkrywczym i daleko mu do kreatywności „Generała”. Wywołuje uśmiech na twarzy i ogląda się go z dużą przyjemnością, ale początek zniżki formy Keatona jest już widoczny. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
8 Chronofilmoteka
Zwenigora — „Zwenigora” jest filmem niełatwym w odbiorze, pełnym magii, metafor i surrealizmu. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
10 Chronofilmoteka
Człowiek z tłumu — „Człowiek z tłumu” jest filmem, który uwypukla nieistotność pojedynczego elementu wielkiego zbioru. Jest to także historia tragedii człowieka niezdolnego do przekroczenia własnych ograniczeń. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
7 Chronofilmoteka
Marsz weselny — Muszę stwierdzić, że Stroheim nieco przesadził z powolnym tempem rozwoju akcji. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
6 Chronofilmoteka
Upadek domu Usherów — Po godzinnym budowaniu nastroju film wywołał u mnie w końcowych minutach gęsią skórkę. Jednocześnie miałem wrażenie, że oglądam coś kompletnie wyabstrahowanego od rzeczywistości. przeczytaj recenzję
Krzysztof Duraj krytyk
8 Chronofilmoteka
Śpiewak jazzbandu — „Śpiewak jazzbandu” jest ciekawym filmem. Przybliża nieco dziś zapomniany skrawek kultury lat dwudziestych i stawia ważne pytania na temat sposobu działania amerykańskiego tygla kulturowego. przeczytaj recenzję