Przemyślane dialogi oraz trafne i uniwersalne złote myśli. Dwie „mroczne” sceny, które można śmiało wykorzystać w kontekście edukacji i oswajania dziecka z lękami, strachem.
przeczytaj recenzję
Poszukiwacze przygód i uczuć, wykwintni koneserzy mistycyzmu filmowego (jak ja) docenią jednak niebanalny wydźwięk i niepowtarzalny klimat. A także uczucia i emocje w najczystszej postaci.
przeczytaj recenzję
"Belfast" to idealny balans pomiędzy tym, co poważne i tym, co przyjemne, ale w zasadzie z balansem nie ma to nic wspólnego. To szalona mieszanka wszystkich nastrojów.
przeczytaj recenzję
"Krime Story. Love Story" to film pokroju tańszego napoju alkoholowego z Biedronki typu Amarena. Jest niesmaczny, jego smak nie ma wpływu na nic, tylko głupio otępia spożywającego.
przeczytaj recenzję
Ostra jazda bez trzymanki, brutalna a zarazem zabawna. Nie przynudza, nie przeciąga, nie męczy nieistotnymi detalami – to rozrywka w pełnej krasie.
przeczytaj recenzję
Przyjemny seans, który zapewni sporo śmiechu, ale również i trochę smutku i refleksji. Channing jest naprawdę dobrym aktorem komediowym.
przeczytaj recenzję
Dobre, oldschoolowe kino przygodowe z nutką gamingowego feelingu. Sceny akcji jeszcze mniej realistyczne niż w grze – i jest to, kurde, cudne!
przeczytaj recenzję
Choć nie jest to produkcja idealna, czuć wyraźnie próbę ugryzienia tematu w dojrzały sposób. "Love and Leashes" nie jest pozbawione stereotypów.
przeczytaj recenzję