zdecydowanie najlepsza odsłona wielkiego S jaka widziałem, w końcu przedstawiono go jako człowieka mającego problemy a nie ideał bez skazy
Film ma swoje wady ale jakoś wielce dobrych w tym temacie ostatnio nie widać, pomijając naciąganie oglądało się to całkiem przyjemnie
raczek kiepski akcja mocno naciągana bohaterowie plątają się po planie, jakoś nie przekonało mnie to do zachwytów
Widać w tej trylogii, że jest zbytnio przeciągana co nie wychodzi na zdrowie całości, film jest dobry ale do władcy pierścieni nigdy nie dobije
W tych czasach Rutger występował w gdzie popadło zazwyczaj w kinie klasy B, sam film niezły ale bez jakiegoś zachwytu 6/10
pierwsze minuty wprowadzenia ciekawe, dalej nieco śmiesznie i dużo nudy plus trochę walki, ogólnie tak jak myslałem władca rewelacyjny a hobbit taki sobie jak książka
a co ty się spodziewałeś po polskiej komedii z wątkiem magicznym, pomysł nawet dobry ale jak to zwykle bywa wykonanie kuleje
podzielam opinię co do plakatu, a sam film pewnie nie będzie niczym odkrywczym, wygląda jak nieco zmienione igrzyska śmierci
Typowa produkcja tamtego okresu – Typowa produkcja tamtego okresu gdzie jednoosobowa armia rozprawia się z tłumami przeciwników, dodajmy do tego, że większość porusza się jak kloce drewna, a kolejne dialogi są głupsze od poprzednich
pozytywny przeciętniak – kolejny film, który widziało się lata temu i teraz odświeża przypominając w trakcie, że kiedyś już to oglądałem. Ogólnie może być ale bez jakiejś rewelacji
Proszę czekać…