Nie usunąć – tylko przenieść :)
Ale tu jest racja. Wczoraj usłyszałem, że raz ten krzyż schowano podczas burzy. Trudno tu wnioskować, jaka była intencja Bronka. Myślę, że niewiele osób mogło to przewidzieć. A polska polityka wiadomo czym się charakteryzuje: najpierw coś ogłaszasz publicznie, a potem może to zrobisz. Nie wiem, z czego to się bierze. Z braku odwagi polityków do podejmowania decyzji? Możliwe.
Dla mnie uroczysta procesja w obecności księży i harcerzy wydawała mi się godnym przeniesieniem tego krzyża, niż po cichu usunięcie go już jakiś czas temu. No ale patrząc na wtorek, to chyba tak należało zrobić.
Komorowski póki co jest bezrobotny. Zobaczymy, co zrobi po zaprzysiężeniu. Chociaż bardziej zastanawia mnie, co będzie się dziać w czasie zaprzysiężenia pod Pałacem.
A odnośnie tych rozmów z tymi ludźmi… Nie powinni z nimi rozmawiać. Pan Beznickowy, czy pan mysza_007, czy pan Lukasz_N, czy pan pablo75 na pewno też czegoś by chciał od rządzących. Ja mogę stworzyć długą listę swoich żądań i to nawet nie dla swojego dobra, ale dla dobra kraju, i to na dodatek przedstawiając argumenty logiczne i słuszne pod względem emocjonalnym. Ale przecież nie wezmę pałek i nie pójdę w związku z tym kogoś zastraszać.
Pewne ostre protesty są społecznie akceptowalne. Mamy z Grecji przykład. Jestem pewien, że większość z Polaków też w obliczu umierania z głodu, bo straciła pracę, wyszłaby robić awantury. Sam najprawdopodobniej bym się tak zachował. Ale to co u nas się stało…? Wypada pozazdrościć tym ludziom tyle wolnego czasu i życia pozbawionego problemów, że szukają tych swoich problemów na ulicy.
Podpisuję się pod Ronaldinho. Póki co najlepszy film roku w naszych kinach. Sam zastanawiam się, czy po raz kolejny na niego nie pójść. Dałem 10. Nic bym w nim nie zmienił. Nawet DiCaprio w sumie w tej roli mi się spodobał (choć jego styl gry był prawie identyczny jak w "Wyspie strachu"). W ogóle obsada świetnie sobie poradziła na czele z bajecznie zagranymi rolami przez Josepha Gordon-Levitt’a oraz Toma Hardy’ego. Do tego muzyka, efekty specjalne, nie zwalniające tempo akcji i przejrzysta fabuła. Zauważcie, że Nolan doskonale poprowadził całą narrację, którą moim zdaniem zamknął. Wyjaśniło się, dlaczego Cobba tak bardzo dręczyło wspomnienie żony. Dlaczego wierzył w incepcję. Przy filmach Sci-Fi często zdarza się, że jest wiele niejasności, a tutaj ja dostałem wszystko to, co powinienem wiedzieć. A nie choćby jak w "Zagubionych", gdzie jakby od nowa obejrzeć wszystkie odcinki, to nadal okazałoby się, że setek spraw nie wyjaśniono.
Odnośnie końcówki – nie zastanawiam się nad nią, bo tu nie o zakończenie chodzi. To kręcenie to niejako furtka dla producentów z Hollywood. Mimo że to scenariusz oryginalny, to studia filmowe lubią sequele i zawsze taka niedomknięta furtka może okazać się dla nich przydatna.
Dziś byłem na "Incepcji". Trwają reklamy. Sala się powoli zapełnia. Już jest ponad trzy czwarte miejsc zajętych. Nagle pojawia się zapowiedź nowego filmu z Pawłem Adamczykiem, już nawet tytułu nie pamiętam i w sumie nie chce mi się go sprawdzać, bo wydaje się być nudny… No ale co mnie zaskoczyło. Nagle w tej mało interesującej zapowiedzi pojawia się scena powieszenia krzyża pod obrazkiem. Na sali rozlega się śmiech.
Oto "sukces" skandalicznego "bronienia" krzyża.
Popieram. Ale, znając dodawanie pewnych użytkowników, proponowałbym wprowadzić numerację porządkową jak przy obsadzie czy gatunkach na przykład. Bo kolejność dodawania nie zawsze jest taka, o jakiej byśmy marzyli.
Osobiście nikogo nie neguję, że ktoś głosuje na PiS. Konstytucja mówi, że każdy jest równy wobec prawa, tym samym prawa wyborczego. Zabolało mnie to, co wczoraj się wydarzyło. Za przesadnie religijnego się nie uważam, ale to co wczoraj ci ludzie zrobili, to hańba. Do tej pory patrzyłem na tę wojnę o krzyż ze śmiechem, jak ta "sławna" kobieta mówiła, że prędzej dadzą się zabić, niż pozwolą przenieść ten krzyż. Ale wczoraj gdy np. tam krzyża się przywiązała oraz inni odprawiający modły nad duchownymi, to mnie po prostu rozwaliło. Mam bujną wyobraźnię, ale chyba nie aż tak, bo nie potrafiłem sobie wyobrazić, że cywilizowane społeczeństwo może się tak zachować, a oni pokazali że niczym się nie różnią od islamskich fundamentalistów. Dla mnie to była uroczystość, która została zbezczeszczona przez dzicz ludzką. To zraniło moje uczucia religijne i wielu innych ludzi, którzy np. dzwonili do mediów i płakali z tego powodu. Jakby ktoś składał pozew zbiorowy przeciwko tym chuliganom, to ja chętnie bym się dołączył. Przy następnej okazji, gdy krzyż będzie przenoszony, to chętnie wybiorę się pod Pałac, by pójść w procesji. Bush miał rację, że nie można negocjować z terrorystami.
Oglądałem kolejną relację z wczorajszej szopki. Ci ludzie sami nie wiedzą, czego chcą. Ale na pewno nie uczczenia ofiar ze Smoleńska. Jeden powiedział, że tu musi powstać ogromny krzyż – większy od tego co jest, drugi że tu krzyż ten musi pozostać jako pamiątka, trzeci że pomnik powinien stanąć. Nawet wczoraj w rozmowie posła Arłukowicza z Lewicy i wicemarszałka Senatu Romaszewski z ramienia PiS. Ten pierwszy zgodził się, że trzeba tam postawić tablicę pamiątkową, ale Romaszewski pod tym rozumiał chyba spory kawał muru (jakoś ładnie to określił, ale wyleciało mi to słowo z głowy). Wczorajsza postawa wicemarszałka była adekwatnym przykładem, jak bardzo ta sprawa jest polityczna. Był strasznie zdenerwowany, bo poseł SLD celnie uderzał w jego czułe punkty. Co teraz zrobi Komorowski z tym, to i tak będzie źle (nie"godnie") dla tych ludzi, bo oni po prostu wyżywają swój gniew, bo Kaczyński przegrał w wyborach. Zresztą Kaczyński jako jedyny mógłby zaapelować do tego tłumu o spokój, ale pewnie tego nie zrobi. A powinien, bo jestem pewien, że – brat może nie – ale śp. pierwsza dama na pewno w grobie się przewraca po wczorajszych zamieszkach.
mysza a z tą nagonką na Kaczyńskiego (Kaczyńskich?) trochę przesadzasz. Ja pochodzę z Lubelszczyzny (wschodniej części Polski, czyli tam gdzie wygrał Jarosław) i tam dopiero nagonka jest na PO (liberałów, morderców, zdrajców, itp.), a jak się powie coś złego na Kaczyńskiego, to się patrzą na ciebie jakby chcieli cię zlinczować, i to czasami są starzy znajomi. Dla mnie elektorat PiS-u, podkreślam ten tzw. "twardy elektorat", czyli ok. 25%, bo wiem że są tacy którzy głosowali na Kaczyńskiego by PO nie miało pełni władzy na przykład, strasznie jest tym wszystkim rozemocjonowany. Wszystko co powie pan prezes, oni przyjmują bez głębszego zastanowienia. Wśród ludzi istnieje przekonanie, że to był zamach, że parę osób przeżyło i ich potem rozstrzeliwano. No mówię, takich sensacji można się dowiedzieć z ust fanów PiS-u, że aż mnie to przeraża. Cały wizerunek tej partii jest oparty na sianiu nienawiści: lustracja, CBA, teraz Smoleńsk. Tłumaczą, że ich działania są w imię wyższego dobra. Nigdy nie oddam głosu na tę partię. Oni reprezentują neonazizm moim zdaniem. W końcu kto normalny na stanowisku marszałka sejmu umieszcza Jurka – osobę składającą hołd Pinochetowi. Aż się boję pomyśleć, co by się stało, jakby PiS miało pełnię władzy. Chyba wojna domowa by wybuchła.
Odnośnie tych talibów, to dobre widziałem na demotach :D No i "Zostawcie kżyża mjastu". Nawet jak teraz oglądam to wszystko, to istna dzicz z tych ludzi wypłynęła. Dać by im karabiny, to by powystrzelali każdego, kto nie krzyczy "Jarosław".
A odnośnie finansów publicznych, to widać zainteresowanie polityków tym tematem po dzisiejszej frekwencji na debacie.
Zagłosowałem antyPO w pierwszej turze. A w drugiej turze wybierałem spośród mniejszego zła. Aż się boję pomyśleć, co by się stało jakby prezydentem stał się dwulicowy Kaczyński. Co jak co ale na PiS nigdy głosu nie oddam. Ich poglądy daleko z moimi są rozbieżnymi. Też nie rozumiem, dlaczego PO ma taką popularność. Wierzę, że teraz zacznie im spadać. Chyba że naprawdę wezmą się do roboty. Wystarczy chcieć – pokazał to nowy premier w Wielkiej Brytanii.
Proszę czekać…