Dokłafnie. Film nie zaskakuje. Nic ambitnego w nim nie ma. Można go sobie darować.
Nie wiem, czy czytałeś komentarze powyżej, ale "The Walking Dead" ma mieć premierę w październiku. Nawet stacja AMC jeszcze nie ogłosiła dokładnego dnia premiery. Tak więc należy się uzbroić w cierpliwość.
Gotowe na wszystko, Mentalista, Dr House, Pamiętniki wampirów i Dexter to obowiązkowo będę oglądać. A z nowości sięgnę na pewno po Boardwalk Empire, The Event (choć boję się, że podzieli los "FlashForward"), No Ordinary Family, oraz obczaję pierwsze odcinki Outlaw, Undercovers (ze względu na J.J. Abramsa), Lone Star, Hawaii Five-0, Blue Bloods (ze względu na obsadę). Choć NBC i CBS praktycznie zawsze zdejmują te seriale, które akurat mi się spodobają.
"The Walking Dead" ma premierę w październiku i napiszę o nim ;)
Na pewno wiele anuluje NBC, Fox czy ABC jak co roku. A ja mam takiego pecha, że te które mnie zaciekawiły ściągają z anteny, a takie chłamy lecą dalej, bo są tańsze w produkcji.
Zważywszy na konkurencję emisyjną o danej porze, to z nowości silną konkurencję mają My Generation, Nikita, Outsourced.
Mnie również się spodobał. Lepszy niż "Doomsday", ale odbiega też od "Dog Soldiers" czy "Zejścia".
Dziwne są jakieś porównania, że ten film to połączenie "Gladiatora" i czegoś tam jeszcze… Nie mniej jednak trzyma w napięciu i fanom filmów o czasach starożytnych powinien przypaść do gustu.
Infantylnego? Mógłbyś rozwinąć?
Proszę czekać…