Od tego jest chyba galeria? Mnie się to wydaje niepotrzebną reklamą, ale… jak sobie uwarzacie. Ale to wiadomości z cyklu "Pan prezydent kupił sobie nowe majtki".
Drodzy użytkownicy. My temu nie zaradzimy +/-. Nie oszukujmy się. Takie portale, jak fdb.pl nie dbają o forum, bardziej traktują to jak dodatek, więc nie ma żadnych zasad. A na każdym szanowanym forum, delikwent musi przynajmniej z miesiąc poczekać nim założy temat.
MadaSta, skończ z tym zakładaniem tematów bez przerwy, jak nic ciekawego do powiedzenia nie masz. Załóż sobie bloga i tam pisz takie bzdury.
Nie wierzę. Czy nowe zdjęcie to powód do informowania o tym? Dla mnie to jest dziwne. Bardzo dziwne.
Lukasz ma rację. Ta kameralność jest bardzo pociągająca, więc się trzymamy fdb, jak tonący chwyta się brzytwy.
A to jakaś filmosfera jest? Zaraz obczaję… Żartuję.
Na FW obecnie tylko oceniam filmy, bo wciąż liczę, że kiedyś może sięgną tam po rozum do głowy i coś zmienią.
Przede wszystkim minusem FW jest:
- hołota ludzi, zwłaszcza ludzi, którzy nie mają o filmie najmniejszego pojęcia. Wielu ciekawych użytkowników przez to zrezygnowało z udzielania się na forach; do tego filmy dla młodzieży zdobywają tam rankingi (chociaż to mało mnie obchodziło)
- wojna o punkty – zamiast o rzetelność informacji, użytkownicy pragną mieć jak najwięcej zdobytych punktów. Pamiętam, jak wszedłem na profil Goslinga, a tam ma 3 filmy w filmografii, w których nie zagrał (ale pewnie go tam przymierzano i potem nikomu nie chciało się go usuwać, bo nikt nie chce marnować jednej kontrybucji na dzień na taki "szczegół");
- no i serwer – kiedyś jak coś się im zrąbało, to straciłem głosy, które oddawałem. Nie wspomnę, że każde logowanie to udręka. Do tego ich portal nie współgra z IE7 (mam wtedy problem z głosowaniem), muszę przez MF.
To minusy FW, które stają się plusami na korzyść fdb. Poza tym liczę, że kiedyś może fdb się wybije. Zobaczymy.
> mehow o 2008-08-31 13:55 napisał:
> Nie mowie o mlodziezy, tylko ogolnie. Moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze
> ludzie do ktorych adresowany jest film (niewazne czy starzy czy mlodzi) beda
> wiedzieli co oznacza slowo 'chillout'. Nawet jezeli w tym wypadku troche
> przesadzili to lepsze takie tlumaczenie niz np. 'Jaja w Tropikach'.
Moi rodzice mają pod 50-tkę. Filmy Apatowa ("50-letni prawiczek", "Wpadka") bardzo im się podobały. I nie wymagaj od takich ludzi, by wiedzieli, co znaczy "chillout", jak nigdy angielskiego się nie uczyli. Myślę, że "Pineapple Express" też im się spodoba. A tytuł polski jest zły, jakby nie było.
I naprawdę radziłbym poczytać ustawę o języku polskim naszym rodzimym dystrybutorom.