Jeśli chodzi o walkę z terroryzmem, to ona się pojawiła dopiero w drugim sezonie, kiedy zaangażowano Frienda (najlepsza obecnie postać) i znacznie wzmożono polowanie na Abu Nazira, ale nawet wtedy nie był to główny wątek serialu. Pierwszy sezon niemal w całości skupia się na osobie Brody’ego, czy przeszedł na stronę wroga, czy nie; jego dramat ukazywano najczęściej w kontaktach z rodziną, rzadziej z Carrie, której wątek psychiczny, tak na marginesie, zaczyna być męczący.
No to twój problem leży po stronie personalnej. Wątek rodzinny, w tym Dany, jest najlepszy w całym serialu, poza Saulem. Mnie wnerwia romans Carrie i Brody’ego, bo kompletnie między nimi chemii nie ma.
Zdecydowanie najgorszy. W tym odcinku nic się nie działo. Ja Dany nie lubię, ale wnosi wiele dobrego do serialu :)
Najgorszy odcinek serialu – Ci co narzekali na brak Brody’ego teraz mają… zdecydowanie najgorszy odcinek całego serialu, co najlepiej pokazuje, że ukazywanie historii poprzez pryzmat dramatu rodzinnego najlepiej się sprawdza w tej produkcji.
Nie Ty jeden posiadasz tę słabość :) Ale w tym tkwi piękno tego kina. Potrafi ono rozpogodzić najgorsze życiowe sytuacje. Miło jest w niepohamowany sposób uśmiechać się od ucha do ucha przez cały film.