Można nakręcić bardzo dobry kryminał z elementami psychologicznymi? Można. Jak najbardziej. Jestem pod wrażeniem.
Słabizna, słabizna, słabizna. Aktorzy z potencjałem dużym, a tak zmarnowani. Może dzieciarnia amerykańska dobrze bawiła się w kinach, ja nie. Jednym słowem "Złoto dla zuchwałych" dla ubogich z dodatkowym moralizowaniem.
@fredaser to prawda.
Nie przepadam specjalnie za Wesley Snipes’em, w sumie to zależy jeszcze od filmu i roli, ale tu wypadł bardzo dobrze. Myślę, że dużo też daje rola Alana Aldy, którego bardzo lubię.
No proszę, bardzo dobry film. Jeszcze można mnie zaskoczyć. Zaskakująca końcówka i szkoda tylko, że grała w nim Richards, żeby to jeszcze jakaś piękność była.
Bardzo dobry aktor, głównie drugoplanowy. Może nie wyróżnia się czymś szczególnym, ale na przykład w filmie "Dowód życia" zagrał znakomicie.
Bardzo przyzwoita produkcja. Fakt faktem, że film rozkręca się dość powoli. Masa wprowadzenia do sytuacji w jakiej się znajdujemy, ale za to końcówka wynagradza wszystko. Doskonała rola Davida Morse’a.
Odświeżyłem sobie po raz kolejny, film w dalszym ciągu robi kolosalne wrażenie. Może ciut mniejsze niż kiedyś, gdy obejrzałem pierwszy raz. Montaż i sposób opowiedzenia historii genialne. Do tego aktorstwo na naprawdę wysokim poziomie i do tego znakomita muzyka.
Bardzo dobry drugoplanowy aktor. Odgrywa same charakterystyczne role. Mi zawsze kojarzy się z sędzią.
Panie Vega, daj pan spokój, wypuszczasz zapowiedź za zapowiedzią, która jest wyłącznie reklamą, aby ukryć jaki shit będzie jak zwykle zaprezentowany.
W takim razie boję się pomyśleć, co by było, gdyby ktoś ziewnął. O losie. Ależ despota z tego Nolana. Cóż, każdy ma swoje dziwactwa. W sumie to niegłupie, powinno się w biurach pozabierać krzesła, bo rozpraszają pracę.
Proszę czekać…