@Robert_DeNiro
Ja z dwóch powodów, mało ludzi jak mówisz, poza tym matulę zaprowadzałem, a kobiecina starsza, więc z samego rana lepiej. Dodatkowo też jeszcze w miarę najchłodniej.
Swoją drogą masakra, jak wyszedłem przed siódmą, to myślałem, że to jakieś południe ;)
PS
Właśnie sobie słuchałem wypowiedzi PKW, już się trafił pijany wyborca ;), ledwo się zaczęło, a już 8 przestępstw wyborczych i ponad 100 wykroczeń, co za ludzie!
A rozwaliło mnie to, że w Wałbrzychu wczoraj wieczorem przyłapano pracowników straży miejskiej na zrywaniu plakatów, nie mieli mundurow :)
@Robert_DeNiro haha dokładnie. Nie ma fizycznie możliwości złamania ciszy wyborczej. Poza tym takich czasów dożyliśmy, że nie wiadomo jaki tekst byłby przyjęty za niewłaściwy, więc ciach bajera ;)
Apropos, głosowałeś już? Bo ja już po.
Film do obejrzenia, niestety końcówka mnie rozczarowała. Samo zaskakujące odnalezienie się właściwego mordercy jak najbardziej na plus. Natomiast za prosto to poszło.
Całkiem fajnie się ogląda, chociaż muszę stwierdzić, że tempo, jak na tego typu film, mogłoby być szybsze. Duży plus za epokę.
@Sebioslaw bardzo dobrze zagrała w Roninie.
A mnie nie urzekło. Nie mówię, że film jest słaby, pomysł jest super, taki jakby Dzień Świstaka w innych okolicznościach. Nie było przerostu efektów komputerowych, co dla mnie to wielki plus. Przyzwoita gra aktorska, jednak czegoś mi tu zabrakło.
Jedna sprawa mnie zadziwiła i trochę zniesmaczyła, nowoczesne wojsko, przyszłościowa broń, a tymczasem Ziemia taka jak dzisiaj, samochody takie same, albo i gorsze, jakaś stara szopa. Czyżby zabrakło kasy? ;)
Może to właśnie przesądziło, że nie do końca film mi się spodobał.
@Robert_DeNiro zgadzam się w pełni, co do tej sceny pościgowej, u mnie chyba na drugim miejscu po Bullicie, ale poza tym całość i tak jest bardzo dobra. Dałem 8 bez naciągania.
Podobnie jak na każdym, największe wrażenie na mnie w tym filmie robi oczywiście legendarny już pościg samochodowy. Ale cóż, same zdjęcia, wybranie San Francisco jako miejsca (gdzież lepiej), no i wreszcie sam Steve, który był przecież zamiłowanym rajdowcem amatorem. Jest to zdecydowanie najlepsza sekwencja samochodowa w kinie. Do tego aktorstwo, klimat filmu, ta nieustępliwość detektywa, no i muzyka dopełnia całości. Rewelacja.
Dodam jeszcze, że scena na lotnisku też jest znakomita.
Typowy przeciętniak, nic porywającego, ani to komedia, ani porządny film przygodowy o poszukiwaniu skarbu. Szkoda, że twórcy tego filmu nie zainspirowali się prawdziwymi filmami przygodowymi.
Poza tym nie przepadam za Matthew McConaughey.
Proszę czekać…