Fakt, płakałem ze śmiechu. Ale ten kontrowersyjny film w sumie niczemu innemu nie służy. Momentami obleśny, przestawia patologiczne relacje rodzinne i przyjacielskie, jest momentami niesmaczny i obrzydliwy. Zastanawiam się, czy twórcy naprawdę marzą aby nasze społeczeństwo tak wyglądało? Na szczęście tak nie jest (chyba).