Naprawdę dobry, ale… – Amerykanie ponownie przekombinowali z końcówką. Znowu postawili na efektownośc i proste rozwiązania. Fabuła powinna pozoostawić więcej niewiadomych, scena w szpitalu była niepotrzebna. Za dużo tych hollywodzkich rozwiązań i standardów…
Początek zapowiada się dośc banalnie. Mamy do czynienia z dwójką braci, którzy cierpią na kłopoty osobiste oraz przede wszystkim maja problemy finansowe. Postanawiaja okrasc sklep jubilerski… A pózniej robi się ciekawie. Bardzo ciekawe postacie, świetnie zagrane przez czolowych amerykanskich aktorow. I wielkie dylematy glownych boghaterow…film daje do myslenia. Jeden błąd pociaga za soba niesamowite nastepstwa iwywoluje kolejne tragedie i nieszczescia.
Naprawde warto zobaczyc.
Dlugo zastanawialem sie nad ocena i daje temu filmowi 7/10.
Szkoda prądu, szkoda czasu. – Dno i wodorosty. "Kill bill" był przy tym filmie prawdziwym dziełem.
Długi i straszliwie nudny, no i durnowaty. 3/10.