Cześć szukam filmu, to była komedia ale nie pamiętam tytułu. Opowiem kilka scen które pamiętam, może ktoś skojarzy. Główny bohater fajtłapa, jakiś pracownik biura pewnego dnia wchodzi do gabinetu szefa i widzi go zamordowanego z wbitym nożem. Podchodzi do niego i wyciąga nóż i orientuje się że to właśnie on może zostać posądzony o to morderstwo. Więc postanawia uciekać. W tym filmie ucieczka naszego głównego bohatera przeplata się z ucieczką prawdziwego mordercy, swojego szefa. To składa się na wiele śmiesznych sytuacji. Pamiętam że jeszcze był motyw jak nasz bohater chciał pozbyć się dowodu zbrodni (tego noża) i postanawia wyrzucić go do rzeki. Gdy to robił akurat przepływała motorówka policyjna na którą upadł nóż. Proszę o pomoc, może ktoś pamięta ten film?