Maciej Przybyszewski

@Maciek_Przybyszewski

Aktywność

Most na rzece Kwai (1957)

Gwiżdżę do dziś – Kiedyś, nie pamiętam w jakiej sytuacji usłyszałem motyw przewodni z "Mostu na rzece Kwai". Od razu wpadł mi w ucho. Nie wiedziałem wtedy, że melodia pochodzi z filmu. Przez wiele dni gwizdałem melodię. Po wielu latach gdy w Polsce zagościły pierwsze komórki GSM stałem się szczęśliwym posiadaczem Boscha 509. W tym telefonie jedną z melodyjek był właśnie motyw z "Mostu…".

Telefonu już dawno nie mam, ale melodię gwiżdżę do dziś :)

Wielka ucieczka (1963)

Klasyka – Jeden z klasycznych filmów wojennych w znakomitej obsadzie. Ogląda się go świetnie. Nie czuje się, że ma on prawie trzy godziny. Po prostu świetne wojenne kino akcji.

Siostry magdalenki (2002)

Byłem wściekły… – Po obejrzeniu tego filmu byłem wściekły. Wściekły na to, że w XX wieku w cywilizowanym skądinąd kraju, pod egidą religii chrześcijańskiej odbywały się takie praktyki. Zadałem sobie wtedy pytanie gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Bóg miłosierny, wybaczający, kochający. Co sprawia, że osoby powołane do służeniu najwyższemu czynią innym zło, a czynią to w imię boże? Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi.

Mocny film, który poukładał w pewien sposób mój światopogląd.

Tilda Swinton Krwawą Hrabiną?

Charakterystyczna uroda, blada cera no i szlacheckie pochodzenie predystynują Tildę Swinton do tej roli. Mam nadzieję, że poziom filmu będzie równie wysoki jak umiejętności aktorki.

Inwazja porywaczy ciał (1956)

Mnie niestety nie porwał. – Choć uwielbiam filmy s-f z tego okresu to "Porywacze…" mnie nie porwali. Może za bardzo nastawiłem się na ten film. Nie wiem. Po prostu nie zrobił na mnie większego wrażenia.

Imperium słońca (1987)

Tak zaczynał Batman – To pierwszy film Bale’a, w którym od razu pokazał, że jest aktorem nietuzinkowym. Świetnie odegrana przemiana z fascynacji siłą Japonii, reprezentowaną przez jej lotnictwo, w fascynację potęgą Zachodu (również reprezentowaną przez lotnictwo).

Kto nie widział to polecam ogromnie.

12 gniewnych ludzi (1957)

Film, którego się nie zapomina. – Sidney Lumet zrealizował film, którego po obejrzeniu nie zapomni się nigdy. Bardzo kameralny i minimalistyczny w środkach wyrazu. Film, który mnie osobiście bardziej skojarzył się z Teatrem Telewizji aniżeli z obrazem kinowym. Po prostu klasa sama w sobie.

Jak rozpętałem drugą wojnę światową (1969)

Najlepsza polska komedia wojenna. – To najlepsza polska komedia wojenna. Świetny scenariusz na podstawie książki, idealny dobór aktorów i to coś co trudno określić, ale dzięki czemu film jest najlepszy.

Miasteczko Twin Peaks (1990 - 1991)

W czasach gdy kolorowy TV był luksusem. – Pamiętam pierwszą emisję serialu w telewizji polskiej. Było na początku lat 90-tych w wakacje w piątkowe wieczory. Mało kto miał jeszcze w okolicy kolorowy TV, podobnie jak moi dziadkowie, u których spędzałem każde wakacje. W piątek przestawało się dla mnie liczyć wszystko oprócz kolejnego odcinka serialu. Mroczny, wciągający, nie zrozumiały.

Obejrzałem go po raz drugi nie dawno i wciąż mnie oczarowuje, mami swą atmosferą oraz kryje w sobie wiele zagadek i tajemnic.

Miłość na wybiegu (2009)

Cieniutko – Bardzo cieniutko wypada kolejny film Langa. Naprawdę urocza Karolina Gorczyca i mocno zmęczony Dorociński nie przekonują, a reszta wypada słabo, może za wyjątkiem Izy Kuny. Film sztampowy, nudny, nie wnoszący nic nowego, wręcz wtórny. Zabawnych scen jak na lekarstwo.

Proszę czekać…