@Maciek_Przybyszewski
Terminator, ale jakiś taki nijaki – Brakuje mi tu klimatu z 1 i 2 części, brakuje mi tu wszechobecnych terminatorów (zaledwie kilka przez cały film), brakuje mi momentami logiki, brakuje mi Arnolda. 4 część znacznie lepsza od trzeciej, ale wciąż jakaś taka nijaka.
Chyba po raz pierwszy mamy podobne odczucia co do filmu ;) Woody trzyma fason i jak zwykle przekomiczny Murray. Reszta to jedynie tło, które zaledwie przez pierwsze minuty jest ciekawe i wciągające. Potem mnożą się schematy i nuda.
Elitarni 2, Lets the bullets fly to dwa filmy z powyższych, które dodaję do listy pożądanych do obejrzenia. Reszta do rozważenia, za wyjątkiem pierwszego, który odrzucam na starcie z przyczyn wiadomych.
Myślę, że Damon już jest utożsamiany z postacią Bourne’a. Mnie osobiście przypadł do gustu w tej roli, więc chętnie go zobaczę w kolejnej odsłonie.
Myślę, że Damon już jest utożsamiany z postacią Bourne’a. Mnie osobiście przypadł do gustu w tej roli, więc chętnie go zobaczę w kolejnej odsłonie.
8 minut phiii. "Avatar" mnie nie powalił więc sądzę, że 8 minut więcej nie zmieni filmu. Mój ukochany Władca Pierścionków w wersjach reżyserskich ma po pół godziny i więcej, i rzeczywiście to są sceny, które rozszerzają wątki i wyjaśniają wiele skrótów. Avatarowskie 8 minut podejrzewam, że będzie wykorzystane na pokazanie kolejnych pocahontasopodobnych scenerii i fx.
Mnie też panienka na materacu nie pasuje do reszty, ale generlanie OK. Olschoolowe plakaty mają w sobie to coś co sprawia, że chętniej się na nie patrzy niż nowoczesne dzieła twórców plakatów filmowych.
Hmmm ciekawe czy Cameron zdąży. W końcu Emmerich przewidział na rok 2012 kataklizmy ;)
Ojej. Tyle praktycznie można by było napisać a propos tej informacji. Już wiele razy tu pisałem, że Momoa nijak mi nie przypomina Conana książkowego. Powyższe zdjęcie jest tylko potwierdzeniem.
Obawiam się, że nowej odsłonie twórczości Howard’a daleko będzie do pierwowzoru z Arnoldem.
Szkoda, że twórcy trylogii nie poszli od razu za ciosem i nie zrealizowali Hobbita, tuż po ukończeniu Władcy.
Mam nadzieję, że twórcy i sam aktor dojdą do porozumienia i zobaczymy na ekranie Gandalfa jakiego znamy z trylogii.
Proszę czekać…