Aktywność

Manifest komercyjnego widza

prosze pani ;p zasugerowala pani wczesniej , że jestem niedorozwiniety – jak ktos dotyka ognia to sie sparzy….tyle

Manifest komercyjnego widza

;p..ok przyznaję się , że po wejściu na twoje ulubione filmy i przeleceniu w skrócie ocenionych to nie wiem o czym tak naprawde pisałaś…..jest parę starszych filmów ocenionych (ale u mnie też ;p) …..nic tu po mnie…ostatni zbyt często mi ludzie przypominali , że bana dostałem………….
edit: poza tym to ja mam troche inne kryterium "ulubionych" – dodaje tam filmy które mi sie po prostu podobały , mogą być tam nawet filmy z oceną 7 , nawet 6

Manifest komercyjnego widza

"Współcześnie oznacza to kłamanie na rzecz wygranej" te zdanie jest kluczowe , poza tym powiedziałem to w małej przenośni – sprawdź te słowo jak coś…….tak z ciekawości wszedłem sobie na twoje ulubione filmy i nie wiem jak ty śmiesz twierdzić , że mi podobają się tylko amerykańskie gnioty skoro przytłaczająca większość twoich filmów ulubionych to ja mam także jako ulubione….stąd pytanie : dziewczyno czy ty jesteś chora?? poco w ogóle ta dyskusja jak ty masz jakieś rozdwojenie jaźni…..

Manifest komercyjnego widza

dla mnie to jest z bardzo wysokiej półki , ale dla niektórych występowanie w filmie efektów specjalnych i duża reklama = komercja= komercyjna papka………

justangel napisała ;p
o boże jaka demagogia ;p…..a filmy które ty oglądasz to sąjeszcze większe gnioty – taka rozmowa

Manifest komercyjnego widza

dla mnie to nawet "matrix" jest ambitny….tylko jak ktoś dostrzega same efekty specjalne i to , że jest on amerykański to już nie moja wina….

Manifest komercyjnego widza

hehe…dziewczyno…nie odpowiadaj pytaniem na pytanie;p zdradź mi co jest wg ciebie ambitnym filmem….wychwalam amerykańskie filmy bo dużo ich oglądam i dobre filmy robią i mają spore osiągnięcia w tej dziedzinie bez względu czy ci się to podoba czy nie i napisałem wyraźnie , że lubię "ambitne" , ale nie każdy sposób przekazu do mnie trafia…..żeby wymienić jakiś ambitny film musiałbym przelecieć listę ocenionych (których jest tu ponad 870) , ale tak na szybkiego to ostatnio oglądałem "In the Valley of Elah" , rozumiem , że uznasz go za amerykański gniot (tylko dlatego , że jest amerykański) , ale mi się podobał…trochę relacji ojciec-syn , trochę o wojnie i tragediach z nią związanych w żaden przerysowany sposób , bez efektów specjalnych a fakt , że być może sporo osób go oglądało to wcale nie oznacza , że nie jest "ambitny" i że czysto komercyjny…..kwestia tego co ty uznajesz za ambitne………

Manifest komercyjnego widza

hehe..jestem podobnego zdania….pytania które zadałem wcześniej to typowe pytania prowokacyjne ;p…oczywiście istnieje komercja w stylu :akcja , rozrywka i nic poza tym(lubię takie filmy!!!!!!!!!!!)……ale fakt wysokiego budżetu , kosztownej reklamy i dużej oglądalności wcale nie wyklucza czegoś więcej w filmie……i dlatego takie podziały z mojego punktu widzenia nie istnieją…..

Manifest komercyjnego widza

niech mi ktoś zdefiniuje co to jest to kino ambitne , czy to jest tylko takie które podoba się stosunkowo małej liczbie widzów…bo czy kino komercyjne z góry nie jest i nie może być ambitne………czasem mam wrażenie , że niektórzy wszelkie przedziwności scenariusza i reżysera uznają za kino ambitne tylko dlatego , że im się to podoba (ten sposób przekazu)…..
dążę w sumie do tego , że nie rozumiem podziału na kino ambitne/komercyjne i przychyliłbym się do podziału filmów na takie które mi się podobają i na resztę….lubię w sumie kino "ambitne" , ale nie każdy sposób przekazu do mnie trafia i budżet tu akurat znaczenia niema

w tym zdaniu coś jest:
"Co więcej pozwolę sobie na stwierdzenie, iż najczęściej o komercyjnym kinie mówią ci twórcy, których obrazy nie miały zbyt wielkiej oglądalności. Najłatwiejszym tłumaczeniem jest wtedy opowieść o tym, że to nie jest film komercyjny, że zależało na jakimś przekazie itd."

Zawodowcy (2008)

w sumie nawet fajny…… – Pacino , De Niro w dobrej formie , ale miałem trochę wrażenie , że średnio się przyłożyli- tzn , że maxa z siebie nie dali chyba…(w sumie spoiler teraz)jeśli ktoś zada sobie pytanie dlaczego nigdy twarzy mordercy nie widać to szybko się zorientuje kto tak naprawdę zabija-dlatego nawet fajny a nie fajny , ale 7/10 dam

Znacie jakieś dobre giery survival horror?? HYDE PARK

albo to
http://release.com.pl/2008/11/01/dead-space-reloaded/
jeszcze w sumie nie grałem , ale się przymierzam jak czas pozwoli……wysokie noty na serwisach o grach

Proszę czekać…