@nathalie
Ok, wybrnąłeś ; ) Chociaż moja blondynkowa teoria nadal do mnie bardziej przemawia :P
A te dziwne sytuacje, to najczęściej sama stwarza, więc nie dziwne, że już wyćwiczyła wyślizgiwanie się z nich.
Taaak ?? Ja właśnie nie rozumiem czym tam się w Niej w pewnym momencie zachwycali.
Najwidoczniej kwestia gustu, albo coś w tych blondynkach jednak jest (niestety :P ) bardziej przyciągającego.
Hah mam dokładnie te same odczucia wobec głównej bohaterki i Adama : )
Za to od początku uwielbiam Shoshannę – jest fascynująco dziwna, a denerwuje mnie jeszcze Marnie, jak można być tak ładną ? :)
Mam nadzieję, że drugi sezon utrzyma poziom.
Przyjemny serial – Trochę w klimacie brytyjskiego serialu Skins tylko w bardziej kobiecym wydaniu.
Ogląda się przyjemnie, sceny zarówno dramatyczne jak i komediowe, główne bohaterki wzbudzają skrajnie różne emocje, ale do każdej z nich zdążyłam się przez te 10 odc. pierwszej serii przywiązać.
7/10
Zgadzam się, film jest po prostu magiczny. Baardzo przyjemnie się ogląda, totalnie wciąga w klimat Paryża. Nie nastawiałam się na zbyt wiele – może dlatego jestem tak pozytywnie zaskoczona. Film świetnie unaocznia widzowi, że zawsze wcześniejsze czasy wydają się nam lepsze.
Z czystym sumieniem polecam. 8/10
Philip Seymour Hoffman idealnie pasuje mi w klimaty religijne, czy to jakiś ksiądz, czy klasztornik.
Klip niezbyt ciekawy, ale trzeba przyznać, że film ma bardzo fajne plakaty.
A myślałam, że tylko ja nie wiem :D
Ale kto wie, może po tym filmie będzie szerzej znanym aktorem : )
> modelka o 2012-07-09 18:31 napisał:
> No wlasnie, mozna gdzies znalezc informacje ile trwa sprawdzanie czego? Widze ze
> najszybciej nowe filmy sa sprawdzane i co jeszcze?
Najdłużej czeka się na sprawdzenie obsady, reszta raczej na bieżąco (czy jest to 1-2 dni, czy kilka godzin zależy już od dnia).
Dzięki za ten artykuł. Dobrze, że Katie się zdecydowała na taki krok, bo na pewno nie łatwo wyplątać się z tego środowiska, a długa droga jeszcze przed nią.
To wyczekała sobie idealny moment na rozwód ; )
Proszę czekać…