Dobre kino, ale środkowa część choć reżysersko i scenariuszowo super to mimo to się ciągnie. Izraelczycy i Palestyńczycy to jedno i to samo bagno moralne i zło.
(+)za ujęcie znad basenu, sceny akcji, stoły, fajny pomysł na scenariusz (-) za fight club, tępotę, wręcz nieludzkie zachowanie (jedno).|Gary|
Ale zaskoczenie. Dobry, ciekawy, polski horror. I postaci śledczych super. To musiał być kryminalny klasyk. Chętnie wrócę po więcej. |Nawiazania do WW II|
Niedzielny złodziej czasu. Nic niezwykłego. Taki "The Office" wersja familijna. Typowe rozterki amerykańskiej, fikcyjnej rodziny.
Od dawna nie widziałem tak autentycznego rozchwiania i rozpisanej postaci matki. Warty wszystkich laurów.
Dziecko Die Hard i zagadek ze Skarbu Narodów. Taki sensacyjniak niemowlęcych lat. Jest sentyment starego, taniego podejścia do filmu z uśmieszkiem i durnotami.
Świetna psychodela i szaleństwo dla najmłodszych. Na tej wersji ja się wychowywałem. U schyłku wiek u była najpopularniejsza.
Widziałem go lata temu i pozostawił po sobie dobre, miejscami mroczne wspomnienie. Panna Eva świetna, jak i jej świta. Dobre oldschoolowe efekty specjalne.
Ojciec kupuje kurewkę synowi, o przepraszam wypożycza Zambilę na chwilę. Wołoszczyzna w XIX wieku była dzika jak żadne inne miejsce.
Naciągana bajeczka nie mająca nic wspólnego z prawdą. Dla fanatycznych osobników może być marzeniem, dla mnie po dragach nieporozumieniem.
Proszę czekać…