Dodanie filmu do kategorii "familijny" to jak głaskanie Quasimodo i mówienie "ty ty ty, ładny chłopiec". Pojawiają się chyba wszystkie znane nam, słabe gagi.
Bardzo dobrze odrestaurowane zdjęcia i słabi lektorzy to za mało. Ryzykowna forma zabiła ten dokument. Szanuję odwagę twórców i walczących oraz operatorów.
Stara miłość nie rdzewieje. Ciekawe podejście, na luzie, miejscami z uśmieszkiem. Relacja z pazurkiem. Baśka za młodu musiała być niezła laska.Dobre.
Gloria(50) przy niewielkiej korekcie wizerunku kręciła by 20latków. Babcine oprawki. Ciekawe czy zmienię zdanie przy kolejnym seansie.+sceny seksu,za ich dusze.
Chyba jedyny film z Chanem gdzie zostaje postawiony przed równym sobie przeciwnikiem. Delikatność Ah Bu na plus. Fajny humor|Akcja w wytwórni|.
Sentymenty z czasów szkolnych. Świetna prosta historia i relacja uczeń-mistrz. Siu Tin Yuen jest epicki , po prostu bezbłędny. Nie ma na niego mocnych.
Auuuu, MIichelle ma to coś. Dobre lata Jack’a. Udane?… wszystko, lecz nie powala. Świetny casting.
Tępy ale jest zabawnie, czarnoskórzy aktorzy dają radę jako postaci komediowe. Na odmóżdżenie w sam raz. Miałem jakieś Deja vu podczas seansu, a faktycznie 2007
Ktoś porównywał go do Das leben der anderen, pfff ta jasne. Ciekawa dwójka prowadząca i asystujące kurewki w cieniu prl dają radę. Intryga średnia, mało akcji.
Widziałem dawno, dawno temu. "I was there 3000 years ago". Mordercze lalki stworzone przez "żołnierzy" i ten tekst z Frankensteina: "It’s alive, it’s alive".
Proszę czekać…