sprezyna92
sprezyna92

sprezyna92

@sprezyna92

Punkty
0 za dodawanie
Poprawność dodawania
Z ostatnich 30 dni: brak danych
Z ostatniego roku: brak danych
Dołączył
styczeń 2015 ( ostatnia wizyta)
Ostatnio ocenione Filmy Osoby
Bogowie
6
Miasto 44
4
Listy

Obejrzane

Ulubione

Do obejrzenia

Nie interesuje

Ulubione

Aktywność
Bogowie (2014)

Niespełnione oczekiwania… – Chyba jeden z niewielu filmów polskich, na który wybiera się zarówno młodzież jak i nasi dziadkowie. Filmy biograficzne zazwyczaj wzbudzają zainteresowanie, ale film o Relidze przebił Wałęsę Wajdy, czy Kuklińskiego. Będąc pod ogromnym wrażeniem ostatnich biograficznych filmów, z ogromnym szacunkiem do postaci profesora Zbigniewa Religii, pełna podziwu dla rozwoju medycyny wybrałam się na film polecamy przez większość Polaków. Film przedstawia wycinek z życia jednego z najlepszych polskich lekarzy, jego wzloty zawodowe, upadki, rozczarowania. Palkowski uzewnętrznił najlepszego kardiochirurga, dla niektórych idola, wielką postać – ukazał, że jest to mimo swojego daru, wiedzy i umiejętności zwykły człowiek z ogromnymi życiowymi problemami. Film skupia się na okresie od powrotu profesora z Ameryki do wykonania pierwszego przeszczepu. Niestety film ma niewykorzystany potencjał, film nie inspiruje, co powinien! Jest to film jedynie do obejrzenia, który niestety ale w moja pamięć nie zapadnie (w przeciwieństwie do "Wałęsa człowiek nadziei"). Widzimy człowieka z pasją, ale nie znamy jej etiologii, nie wiemy dlaczego akurat kardiochirurgia, nie wiemy o nim nic, oprócz tego że chce przeprowadzić przeszczep serca, o którym dowiedział się w Ameryce. Film nie wpływa na odbiorcę, w sposób w jaki mógłby. Powinien inspirować, zmuszać ludzi do działania, do przełamywania barier, pokonywania własnych słabości – powinien ukazać postać profesora takim jak był. Film opisujący życie tak bardzo inspirującej osoby powinien pokazywać jej start i koniec, bo działalność profesora nie skończyła się na udanym przeszczepie. Wystarczyło kilka minut filmu wykorzystać na początki kariery profesora i kilka dalszą działalność. Nie wiem czy to kwestia zbyt dużych oczekiwania co do filmu, ale jestem zawiedziona. Mimo to zachęcam do obejrzenia, by każdy chociaż w tym minimalnym stopniu zapoznał się z postacią Zbigniewa Religii.

Miasto 44 (2014)

Efektowne powstanie. – Przepełniona pozytywnymi opiniami na temat "Miasta 44" i będąca pod dużym wrażeniem ostatniego filmu Jana Komosa spodziewałam się godnego uwagi wojennego dramatu, jednak oczekiwany przeze mnie wojenny dramat okazał się parodią wydarzeń historycznych. Od pokoleń moja rodzina mieszka na Śląsku i nikt nie jest związany z Warszawą, jednak sam temat powstania wzbudza we mnie emocje patriotyczne i wzruszenie, jednak "Miasto 44" to odrealniona historia apokalipsy rodem z horroru, w której nie brakuje nawet żywych trupów. Przerysowana historia i sceny bardziej przypominające słaby horror niż dramat wojenny – bo jak inaczej można nazwać scenę, w której kobieta po strzale z czołgu z jelitami poza jamą brzuszną zamienia jeszcze kilka słów z głównym bohaterem i dopiero umiera, albo powstaniec, który po strzale, który pozbawia go połowy twarzy przechodzi jeszcze kilka metrów, zdejmuje hełm i pada po dobrych kilku minutach. Scena, w której Alicja ze Stefanem próbują się wydostać z kanałów to kolejne sceny z horrorów, tylko duchów brakuje.., ale reżyser nie oszczędza widzów i w kolejnej scenie funduje spacer żywych trupów po ulicach Warszawy. Stefan, który dostał kulą w klatkę piersiową, która to przeszła na wylot, przez cały film prezentuje ranę jak po nabiciu się na grubą włócznię. Nie brakuje również scen z filmu Sci-Fi – pocałunek wśród omijających kuli, wybuchy jak po bombie atomowej, które prawie wyrzucają ludzi w powietrze. Muzyka w filmie nijak ma się do tematyki, nijak pasuje i nijak się ze sobą łączy, a wręcz przeciwnie psuje cały efekt i tak już kiepskiego filmu. Połączenie dupstepu i jednej z lepszych polskich piosenek Czesława Niemena to czysta kpina z powagi tematu. Komosa zapewne chciał wnieść coś nowego do filmów o wojennej tematyce, jednak wg mnie przerysował tak ważne dla Polaków wydarzenie. Po obejrzeniu filmu długo przeżywałam jego odbiór i próbowałam zrozumieć nadmiar efektów pewnych scen, zmusiło mnie to do poszukania informacji na temat Powstania Warszawskiego – stąd film oceniam na ocenę dostateczną, gdyż wymusza na widzu akcję, próbuje zainteresować samym tematem, wywołuje chęć sprawdzenia rzeczywistości scen. Nie neguję tematyki miłosnej, którą Komosa przedstawia na tle powstania, bo sam pomysł uważam za dobry, jednak wykonanie przepełnione nadmiarem efektów tworzy z tego heroicznego wydarzenia parodię. Jestem ogromną miłośniczką polskich filmów i reżyserów nowego pokolenia, jednak "Miasto 44" to mój największy zawód 2014 roku.

Proszę czekać…