Aktywność

Nie ma jak w rodzinie (2015 - 2021)

Fabuła dość przewidywalna, ale całkiem zabawna. Dość fajnie się ogląda. Dobry pomysł, że akcja osadzona w latach 70.

Swatamy swoich szefów (2018)

Średni, mało śmieszny i mało romantyczny. Wytrzymałam do końca tylko dla Lucy Liu, bo ją bardzo lubię. :-)

Big Mouth (2017 - 2025)

Mam wrażenie, że jest skierowany do pryszczatych, napalonych nastolatków. Mnie ani nie gorszy, ani nie zachwyca.

Ojciec roku (2018)

Ujdzie. Mnie nie rozbawił, humor raczej niezbyt wysublimowany, sporo żenujących scen. Aktorstwo przeciętne. Nie wątpię jednak, że znajdzie grono fanów.

3000 mil do Graceland (2001)

Dobrze się bawiłam, oglądając. I chyba o to właśnie w tego rodzaju filmach chodzi… :-) Fajny klimat.

Lizzie McGuire (2003)

Dobry film, ale raczej dla młodzieży. Kiedyś podobał mi się o wiele bardziej niż teraz, stąd taki wniosek. :-)

Słońce, siano, erotyka (1991)

Ostatnia część słonecznej trylogii Zdenka Troški. Wszystkie trzy części utrzymane są na podobnym poziomie. Lekka komedia.

Słońce, siano i parę razy po gębie (1989)

Kontynuacja filmu „Słońce, siano, truskawki”. Lekka komedyjka, nadaje się na poprawę humoru. Trochę (ale tylko trochę) przypomina mi trylogię Chęcińskiego.

Babovřesky (2013)

Da się obejrzeć, ale chyba szkoda dwóch godzin, bo są lepsze filmy. Dziwne, że powstały dwie kolejne części… Zawsze mnie zastanawia, po co w przypadku filmów, które nie odniosły oszałamiającego sukcesu, ktoś inwestuje w kontynuacje.

Słońce, siano, truskawki (1983)

Lekka, łatwa i do pewnego stopnia (rzeź króliczków mogli sobie darować) przyjemna czechosłowacka komedyjka. Show skradła aktorka grająca babcię.

Proszę czekać…