Naiwny, momentami męczący i zły, razi łopatologią, jednak ma swój urok. Zachęcił mnie do odwiedzenia Olsztyna.
Bloom-chwilami mimika na miarę"Mody na sukces". Krzysztof-fantastyczny! Ian-też! Jak i reszta. Freeman-repertuar znany z wcześniejszych ról, ale i tak Go lubię.
+1 A tak wygląda naprawdę: http://www.fxguide.com/feature d/journey-to-the-hundred-foot- journey/?ua=ipad Lepiej nie oglądać przed seansem.