Potrzebuję jakiegoś prostego odtwarzacza DVD: żadnych bajerów (typu połączenie z internetem, automatyczna aktualizacja softu, czy też robienie zakupów); to ma być wyłącznie odtwarzacz DVD, prosty w obsłudze (play, stop) – no i ma współpracować z moim telewizorem… (ale to chyba tak oczywiste, że tego pisać nie trzeba?…) Nie zależy mi na "super" jakości obrazu czy dźwięku.
Znalazłem parę ciekawych – i tanich – ofert odtwarzaczy Medion i Manta, ale nie wiem, co one są warte. Chodzi mi o to, żeby wyszło tak, że "zaoszczędziłem" te parę złotych przy zakupie, ale za trzy miesiące laser mi wysiądzie.
Czy takie odtwarzacze są coś warte, czy to tylko "podpucha" dla frajerów?