> Zaskakuje, to co mówisz o wątpliwościach w związku z Emile Hirschem.
> Widziałam go dotąd tylko w "Ministrantach", "Klubie Imperatora", "Kurczaku",
> "Wymyślonych bohaterach" i za każdym razem sprawiał dobre, solidne
> wrażenie.
Nie widziałam go w żadnym z tych filmów… Z nim oglądałam "Królowie Dogtown" i "Dziewczyna z sąsiedztwa".
> Film na pewno wkrótce zobaczę.
Daj znać jak Ci się podobał :)
Po długim przemyśleniu… – … postanowiłam dać 7.5. Bardzo sprawnie i ciekawie opowiedziana historia, lubię takie oparte na prawdziwych wydarzeniach. Piękna scenografia, chwytająca za serce muzyka i scenariusz, który zawiera głębokie i mądre słowa. Sean Penn pokazał się z bardzo dobrej strony! Gra aktorska na wysokim poziomie, świetny Emil Hirsch, chociaż wątpiłam czy podoła tej roli. Myślałam, że nie jest wystarczająco dobry.
Nadal staram się zrozumieć głównego bohatera, ale nie potrafię całkowicie. Wiem, że chciał uciec od tego wszystkiego, od rodziców, ich kłamstw i od bogactw i tego co go czekało po zakończeniu nauki… ale można było to uczynić w inny sposób, nie wysyłając siebie na wędrówkę w dzicz. Obejrzę go jeszcze kilka razy, może uda mi się w końcu…
Filmy nie zawsze da się od razu docenić.