Jest już "pierwsze" FAQ. Jak ktoś ma jakieś zażalenia, uwagi, to proszę pisać.
Otóż to, Kubrick. Niedawno na TVP Kultura puszczali to sobie przypomniałam, ale to i tak nie to samo jak się ogląda w wersji HD. Wtedy to prawdziwa uczta.
Dobra gra aktorska, fakt, trzymający w napięciu, fakt, ale jednak średnio mi się podobał. Niespecjalnie lubię filmy Aronofsky’iego. Jedynie "Zapaśnik" do mnie przemówił.
Właśnie zaczęłam oglądać. Seriale HBO są wyjątkowe, i tyle.
Oglądając pierwszy odcinek zdziwiłam się, że tak szybko minął. Ja patrzę a tu trwa pół godziny. Zwykle seriale HBO mają dłuższe odcinki. Jeżeli tak, to sezony szybko się obejrzy, zwłaszcza pierwszy, który ma raptem 8 odcinków.
Dokładnie. Do tego jest niekonsekwencja, bo w oczekiwanych nadal jest stopniowanie filmów wybranych jeszcze przed tą zmianą. A wszystkie te co obecnie dodaję do "obejrzę", to jest im automatycznie przypisywana metka "chętnie obejrzę 3/5".
"Nie igraj z oryginałem" – Tak powiedział jeden z bohaterów 4 części i miał rację. Jak napisałam wcześniej, obejrzałam z sentymentu i ciekawości. Początek dosyć ciekawy, bo inny. Przyznam się, że PRAWIE do samego końca nie domyśliłam się kto może być zabójcą.
Porównując wszystkie 4 części, to na pewno 1 i 2 są najlepsze, a 3 i 4 średniawe, ale da się obejrzeć. To i tak nie zmienia faktu, że jest to mój ulubiony slasher z dzieciństwa. W niektórych momentach, można by rzec, idiotyczny, ale taki już jego urok.
Pierwotna wersja miała klimat, a to jest po prostu kolejny "Step Up". :/
Monotematyczny ;)
> miodzik o 2011-06-02 22:00 napisał:
> Jest też mały minus: to, co (moim skromnym zdaniem) Nikita
> ma najfajniejsze widać tylko przez ułamek sekundy po wejściu na główną ;)
To i tak photoshop. :)
Człowieku, kiedy ja pisałam tego posta. 5 lat temu. Wtedy byłam głupia. Teraz te filmy mi już zupełnie nie podchodzą.
Proszę czekać…