Czwarty stopień 2009

The Fourth Kind

W roku 1972 została opracowana skala dotycząca spotkań z cywilizacją pozaziemską. Pierwszy stopień występuje wtedy, gdy widzimy UFO. Drugi stopień to zbieranie dowodów. Kontakt z "Obcymi" jest stopniem trzecim. Ostatni, czwarty stopień to uprowadzenia przez kosmitów. Na Alasce od lat 60 - tych XX w. odnotowywuje się wiele… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Milla Jovovich
jako Abbey Tyler
Will Patton
jako Szeryf August
Hakeem Kae-Kazim
jako Awolowa Odusami
Elias Koteas
jako Abel Campos
Corey Johnson
jako Tommy
Enzo Cilenti
jako Scott Stracinsky
Eric Loren
jako Ryan, zastępca szeryfa
Mia McKenna-Bruce
jako Ashley
Raphael Coleman
jako Ronnie Tyler
Daphne Alexander
jako Theresa
Alisha Seaton
jako Cindy Stracinsky
Tyne Rafaeli
jako Sarah Fisher

Fabuła

W roku 1972 została opracowana skala dotycząca spotkań z cywilizacją pozaziemską. Pierwszy stopień występuje wtedy, gdy widzimy UFO. Drugi stopień to zbieranie dowodów. Kontakt z "Obcymi" jest stopniem trzecim. Ostatni, czwarty stopień to uprowadzenia przez kosmitów. Na Alasce od lat 60 - tych XX w. odnotowywuje się wiele niewyjaśnionych zaginięć, które pomimo starań nigdy nie zostały wyjaśnione. Tu właśnie psycholog Dr Abigail Tyler Milla Jovovich prowadzi spotkania z pacjentami znajdującymi się w traumatycznym stanie. Ich relacje są niemal identyczne, a wszystkie mówią o porwaniu przez "Obcych"... Golboth

Gatunek
Thriller, Sci-Fi
Słowa kluczowe
obcy, śledztwo, porwanie, alaska zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2010-07-02 (kino), 2009-11-06 (świat), 2011-01-20 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Czas trwania
98 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

W poszukiwaniu prawdy, czyli spisek, kosmici i seksowna Jovovich jako pani doktor. 5
  • 2010-07-18
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Film Olatunde'a Osunsanmiego otwiera zręcznie zmontowana sekwencja, w której Milla Jovovich wygłasza oświadczenie, że wszystko co zobaczymy zaraz w filmie jest całkowitą prawdą. By jeszcze bardziej to potwierdzić reżyser zdecydował się umieścić materiały, które miały być zapiskiem prawdziwych wydarzeń. Czy są one prawdziwe? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Dla lepszych wrażeń proponuję nie szukać informacji dotyczących zdarzeń ukazanych w filmie. Po prostu zasiądźcie wygodnie w fotelu przed ekranem i przed filmem przypomnijcie sobie definicję horroru. Ma dostarczyć nam dreszczyku i po prostu wystraszyć nas. Czy twórcą udało spełnić to zadanie?

Akcja filmu toczy się w mieście Nome na Alasce. Zanotowano tam, poczynając już od lat 60., serię niewyjaśnionych porwań. Po śmierci męża psycholog Abigail Tyler (Milla Jovovich) pragnie kontynuować pracę męża, który starał się wyjaśnić tę tajemnicę. Zaczyna nagrywać sesje ze swoimi pacjentami, którzy wykazują nietypowe objawy. Wkrótce pani doktor odkrywa, że w sprawę porwań zamieszana jest obca cywilizacja...

Tak można streścić film. Reżyser trzymając się ustalonych gatunkowych reguł, odsłania przed nami kolejne tajemnice. O ile materiały "dokumentalne" trzymają fason, to część fabularna momentami prosi o pomstę do nieba. Wina to zapewne scenariusza, który do wysoko lotnych na pewno nie należy. Jeżeli chodzi o napięcie - owszem były sceny, w których element ten pojawił się. Może i nie tworzyły go tak zapierające dech w piersiach sekwencje jak na przykład w sławnym Lśnieniu Kubricka, nie przez wytworzenie jakieś klaustrofobicznej atmosfery jak w Coś Carpentera - tutaj chwile grozy towarzyszyły przede wszystkim scenom z zapisów sesji. Jednak patrząc obiektywnie, w filmie nie znajdziemy nic nowego czego nie obejrzelibyśmy w Z archiwum X.

Aktorzy spisali się w miarę dobrze. Nie stworzyli może jakiś zapadających w pamięć kreacji, ale w ich grze na szczęście nie znalazła się sztuczność i bezpłciowość. Odtwórczyni głównej roli, Milla Jovovich, udowadnia, że w takich masowych produkcjach jako aktorka czuje się najlepiej. Jeżeli chodzi o stronę techniczną jakiś poważniejszych zarzutów także nie mogę wysunąć. Ciekawie szczególnie zostały zmontowane "autentyczne" materiały, przy tym towarzyszył im niezły dźwięk.

Jednak pomimo tych wszystkich minusów, które wyżej wymieniłem tak naprawdę film dostarcza rozrywki i pewnego napięcia. Będąc w kinie, zaobserwowałem wśród widowni reakcje na niektóre sceny. Może ta sytuacja zachęci fanów gatunku do zapoznania się z tym obrazem. Entuzjastom Blair Witch Project czy [Rec] ta rzecz prawdopodobnie przypadnie do gustu.

3 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Tytuł filmu nawiązuje do znanej skali obserwacji UFO stworzonej przez naukowca J. Allena Hyneka. Do skali tej odnosił się także tytuł filmu Bliskie spotkania trzeciego stopnia. zobacz więcej

Wpadka

Podczas pakowania się przez Abbey, ta ciągle wrzuca kolejne ubrania do torby. Pomimo tego w kolejnych ujęciach walizka ciągle jest pusta. zobacz więcej

Pressbook

Zdecyduj sam — W roku 1972 wprowadzono skalę oceny spotkań z istotami pozaziemskimi. Zauważenie UFO określane jest jako spotkanie pierwszego stopnia. Zebranie dowodów znane jest jako spotkanie drugiego stopnia. Nawiązanie kontaktu z obcymi to spotkanie trzeciego stopnia. Czwarty stopień - uprowadzenie, był najtrudniejszy do udokumentowania... aż do teraz. CZWARTY STOPIEŃ, film o... zobacz więcej

Komentarze 28

Abraham_Van_Helsing 2011-06-20 10

Kosmici musza istnieć! – KOsmos jest za duży żebysmy byli sami

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

W kosmosie jest woda a to wielki dowód

jacks Abraham_Van_Helsing 2011-06-21 7

> Abraham_Van_Helsing o 2011-06-21 13:03 napisał:
> W kosmosie jest woda a to wielki dowód

Poprawiłeś mój dzień :D

popieram ,podobał mi się film kontakt z jodie foster dobrze to było ujęte

master602 2011-02-25 4

4/10 – film słabiutki

IceWolf 2010-07-03 7

Dobry film 7/10 – Film całkiem przyjemny.Dobrze się go ogląda i trzyma w napięciu.Dla fanów UFO i klimatu "Z archiwum X"(serialu) pozycja obowiązkowa.Tylko czemu Polska premiera jak zwykle tak późno??

Papa28 2010-03-07 8

Film oceniam na 8 – trzyma w napięciu i potrafi zaskoczyć. – Autentyczność niestety już gorzej, zakłócenia wideo, dziwne zbiegi okoliczności i mało przekonująca niby prawdziwa dr. to za mało "żeby uwierzyć" :)

Policjant, który podobno widział spodek nad domem pani dr. to chyba najważniejszy świadek, ale totalnie pominięty, ściema:)

i_darek1x 2010-01-16 4

Dostateczny ! – Spotkanie Pierwszego Stopnia jest wtedy,gdy zobaczy się UFO.
Drugiego Stopnia, kiedy zobaczy się świadectwo obecności UFO.
Wzory w zbożu, promieniowanie…
Trzeci Stopień, kiedy dojdzie do spotkania,
ale Czwarty Stopień… Nie ma nic bardziej przerażającego, niż Czwarty.
Następuje wtedy, kiedy cię uprowadzają.

Jak dla mnie to ściema i tyle !
Psycholog dr Abigail Tyler (Milla Jovovich) wszystko robi aby być wiarygodna ,posuwa się nawet do tego że swoją córeczkę chowa i wmawia że porwało ją UFO …
Zbzikowała do reszty …

Film dostateczny i tyle !

Zobacz wszystkie 18 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
MJ_MARTINO i_darek1x 2010-03-03 8

Jak widać film będzie dzielił na tych co wierzą i na tych co nie wierzą.
Dla mnie nagrania wideo to dość twarde materiały…
Biorąc pod uwagę fakt historyczny to prawda że Sumerowie rysowali to co jest mówione w filmie (rakiety, postacie w hełmach i kombinezonach, statki) Biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo istnienia inteligentnej cywilizacji w kosmosie jest bardzo duże, jest tyle miliardów galaktyk w w nich miliony słońc takich jak nasze więc jeśli u nas powstało życie to czemu nie miało by powstać gdzieś indziej. Nasza galaktyka nie należy do najstarszych więc mogą istnieć cywilizacje III jak i IV stopnia (podział japońskiego fizyka) które opanowały już dawno podróże międzygalaktyczne. Dla mnie film jest interesujący i ciekawy.
Temat pozostaje otwarty :)
Film oceniam na dobry+
8/10 warto obejrzeć!

Esoteriuss i_darek1x 2010-03-05

Dziś chyba obejrzę ten film… i zobaczymy czy było warto.

Co do obcych cywilizacji, to wydaje mi się, że pogląd, że jesteśmy sami to jak myśl, że ziemia jest płaska.

mysza_007 i_darek1x 2010-03-05 6

pewnie nie jesteśmy sami w wszechświecie, ale nigdy na nikogo nie trafimy bo odległości jakie nas prawdopodobnie dzielą od obcych są tak wielkie, że nawet jeśli kiedyś odbiorą od nas jakiś sygnał bądź my od nich to czas jaki upłynąłby aby ten sygnał ktoś odebrał i później odpowiedział jest tak długi , że cywilizacja nasza bądź obca mogłaby już dawno wyginąć……nawet obraz odbierany przez np teleskop hubla nie jest na żywo tylko odbiera obraz kosmosu sprzed być może kilku tysięcy lat bo światło tak długo leci i to co widzimy na tych zdjęciach jest już dawno nieaktualne w rzeczywistości.
i dlatego szanse na nawiązanie jakiegoś kontaktu są 0-we moim zdaniem, a ludze co walą farmazony, że widzieli obcych to wariaci po prostu lub próbują wywołać sensacje w celach zarobkowych prawdopodobnie.

Esoteriuss i_darek1x 2010-03-06

zgodzę się z myszą ;) przy założeniu, że obca cywilizacja jest na podobnym poziomie rozwoju technologicznego jak my… natomiast jest jeszcze inna kwestia, sfera rozwoju duchowego… bo obcy nie koniecznie muszą być materialni 0_o

mysza_007 i_darek1x 2010-03-06 6

> Esoteriuss o 2010-03-06 00:10 napisał:
> jest jeszcze inna kwestia,
> sfera rozwoju duchowego… bo obcy nie koniecznie muszą być materialni 0_o

no dobra…to 0,1 % szans

ale tak w ramach uczciwości to wspomnę, że jest mocno teoretycznie możliwe (z mocnym akcentem na mocno), że obcy podróżują naginając czasoprzestrzeń….naginanie czasoprzestrzeni jest możliwe bo robi to np czarna dziura (najpotężniejsza siła niszczycielska we wszechświecie) i w ogóle grawitacja, ale naprawdę nie sądzę by ktoś kiedykolwiek opanował taką technologię.
ale nawet jeśli to jak obcy nas niby znaleźli, technologię radiową mamy dopiero ze 100 lat więc nie możliwe żeby np dotarł do nich jakiś sygnał z ziemi, no chyba, że eksplorują kosmos od tysięcy lat i jakoś fuksem trafili, a może w ogóle jesteśmy jakimś eksperymentem obcych;p..z jaskiniowców ludzie stali się nagle budowniczymi piramid, w czasie w jakim zbudowano piramidę heopsa to wynika, że każdy półtonowy kloc ustawiano w pół minuty przez 20 lat NON STOP…wiele jest pytań, które tylko nakręcają teorie o obcych……ale nieeeee……ja nie wierzę!!!!!!!!!;p

edit: motyw naginania czasoprzestrzeni po części wykorzystany w filmie "Ukryty wymiar" – polecam ten film ;p

MJ_MARTINO i_darek1x 2010-03-06 8

Dobrze że napisałaś że cywilizacje na podobnym poziomie rozwoju ;) To oczywiste że wówczas obie nie cywilizacje nie są w stanie nawiązać równorzędnej w czasie rzeczywistym komunikacji.
Co do istnienia innych form zakładając "inteligentnych" to są dwa równania opracowane równania Drake’a oraz profesora statystyki Amir Aczel’a

Teraz w myśl że jestem przedstawicielem cywilizacji wyższego stopnia zaawansowania technologicznego i opanowałem podróże naginając w ten czy inny sposób czasoprzestrzeń lub wykorzystuję inny wymiar do podróży na dalekie odległości.
Kilka rozwiązań na ludzki rozum:
1. Ujawnić się nie mogę bo być może zechcą mnie zaatakować (stwarzam potencjalne zagrożenie dla ziemi)
2. przekazać technologii nie mogę, bo obecny rozwój technologiczny ziemi nie pozwala na opanowanie takich technologii Albo wariat że obecny rozwój albo opanowanie technologii zostanie wykorzystane do konfliktów zbrojnych lub w późniejszym czasie przeciwko mojej rasie.
3. Jestem obserwatorem i nic nie robię tylko obserwuje. (od czasu do czasu zostaje zauważony)
4. Jestem z tych złych i porywam torturuje ziemian hmm tylko w jakim celu jedynie chyba logiczne rozwiązanie to testy dna lub jak ziemianie będą ewoluować.
5. Ziemie odwiedzają więcej niż jedna cywilizacja pozaziemska ;o
6. Kilkanaście milionów ludzi jest chorych umysłowo i ma omamy a dowody zdjęcia filmy itp są spreparowane.

W poprzednim poście pewna nieścisłość się wkradła więc koryguje dla zainteresowanych:

Skala Kardaszewa jest to – zaproponowana przez rosyjskiego astronoma Mikołaja Kardaszewa w 1964 – klasyfikacja zaawansowanych technicznie (hipotetycznych) pozaziemskich cywilizacji. Jako kryterium klasyfikacji Kardaszew przyjął podstawowe źródło energii wykorzystywane przez daną cywilizację i wyróżnił trzy typy:

Typ I – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej na swojej planecie (moc ok. 1016W). Taka cywilizacja prawdopodobnie włada swoją planetą (np. powstrzymuje trzęsienia ziemi, huragany), kontroluje i wykorzystuje reakcję termojądrową, zakończyła też badanie swojego macierzystego układu planetarnego, zaczęła budowę sfery Dysona, superkomputera matrioszka oraz odpowiednika pierścienia Nivena.
Według naukowców (w tym Michio Kaku) ludzkość osiągnie ten poziom cywilizacyjny w 2100 roku, bez udziału technologicznej osobliwości (w skrócie TO). Fikcyjnym odpowiednikiem tego poziomu jest rasa Borgów.
Typ II – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej od swojej gwiazdy (moc ok. 1026W). Taka cywilizacja prawdopodobnie kontroluje bezpośrednio swoje słońce (nie jest biernym "oglądaczem" gwiazdy, potrafi ją zmieniać), rozpoczyna kolonizację najbliższych gwiazd, zakończyła budowę sfery Dysona, mózgu matrioszka, zbudowała odpowiedniki pierścienia Nivena oraz gwiazdy śmierci.
Zdaniem Kurzweila gdyby powstała technologiczna osobliwość, nasza cywilizacja do roku 2100 zamiast osiągnąć stan I, rozwinęłaby się do poziomu drugiego. Według fizyka Michio Kaku cywilizacja Zjednoczona Federacja Planet z filmów Star Trek jest właśnie na etapie drugim, a ludzka cywilizacja podobnie jak w przypadku typu I bez pomocy TO osiągnie ten stopień rozwoju w 2200 r. Imperium z gry komputerowej Warhammer 40,000 istnieje na tym poziomie. Fikcyjna cywilizacja Krellów z filmu Zakazana planeta znajduje się na tym etapie.
Typ III – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej w swojej galaktyce (moc ok. 1036W). Taka cywilizacja prawdopodobnie włada nad całą galaktyką, energię czerpie z milionów gwiazd, a także np. gwiazd neutronowych i czarnych dziur.
Michio Kaku uważa, że cywilizacja Imperium ze świata Gwiezdnych wojen jest na poziomie III.

W przypadku powoloniejszego rozwoju cywilizacyjnego spowodowanego np. późniejszym stworzeniem TO, typ III zostanie osiągnięty w 2500 roku, zamiast przed 2200.

Ps. widziałem ten film i ma dobry klimat ;D

mysza_007 i_darek1x 2010-03-06 6

> MJ_MARTINO o 2010-03-06 09:47 napisał:

> 6. Kilkanaście milionów ludzi jest chorych umysłowo i ma omamy a dowody zdjęcia itp są spreparowane.

no trzeba też pamiętać, że teorie spiskowe i o ufo to jest na świecie potężny biznes, właściwie osobna gałąź przemysłu, więc nie wszyscy są krejzolami, część po prostu kręci lody na tym ;p

edit: no nikt przecież nie zapłaci człowiekowi który wyjdzie i powie, że ufo nie istnieje…..;p

kuba_wajda i_darek1x 2010-03-09 7

klimacik jest. szkoda, tylko że wszystko okazało się viralem.

Quagmire i_darek1x 2010-03-29 6

Obojętnie czy UFO istnieje czy nie, "dokumentalne" fragmenty z tego filmu są jedną wielką bujdą. Poznajecie tą Panią? :)
http://www.imdb.com/name/nm2598903/

A film jest solidny, byłby znacznie lepszy gdyby nakręcić go "po bożemu", bez tej całej szopki w stylu "Witajcie, jestem Milla Jovovich i za chwilę odegramy przerażające, autentyczne scenki".

Michal_Dajer i_darek1x 2010-03-30 6

Quagmire:

Producenci taki mieli pomysł, iż zainspirowali się pewnymi faktycznymi danymi (te odnośnie liczby samobójstw, zniknięć ludzi na Alasce) z ich własnym pomysłem. Zrobili coś w stylu Blair Witch Project z tym, że tutaj niby wyjaśniają, iż kręcą na podstawie faktycznych materiałów.

Pomysł na film jak dla mnie to solidna 8. Materiały rzekomo autentyczne wydają się być bardzo ciekawe i budzą grozę. Pewnie 80% widzów potem posiedziało troszkę na internecie szukając informacji o tym całym zdarzeniu.

Mi się film podobał, choć nie jest to genialna produkcja. Od kolejna z cyklu "wierzę w UFO".

Quagmire i_darek1x 2010-03-30 6

Pomysł jest ok, tylko, że o ile taki Blair Witch Project czy Paranormal Activity ściśle trzymają się przyjętej konwencji, to tutaj mamy realizacyjny groch z kapustą. Przez to bardzo emocjonalna historia, która genialnie sprawdziłaby się sfilmowana w konwencji tych tytułów, pozostawia widza obojętnym.

Wszystkie sceny z językiem sumeryjskim są świetnie zrobione, Mila gra zaskakująco dobrze, ale film zabijają jak dla mnie kiepskie pomysły formalne jak te z "Elias Koteas as…" czy reżyserem na końcu gadającym o swoim dziele do kamery.

Asmodeusz i_darek1x 2010-03-31 2

głośny tytuł wychwalony przek krytykę, po obejżeniu stwierdzam co za badziewie, film jest poprostu nudny

matt2 i_darek1x 2010-04-05 8

Obejrzałem nie wiedząc nic o nim wczceśniej .Tym bardziej dałem się wciągnąć. Solidny film, trzymający w napięciu i lekkim strachu. Sceny paranormalne wg mnie przesadzone. Zakłucenia na taśmiach, wyglądają na spreparowane. Ale mino tego, zapadnie w mej pamięci. Btw. lubuję się w tematyce.
7/10 – dobry

MagEllan i_darek1x 2010-05-09 6

Mnie film nie porwal – moze dlatego ze zamiast w sobotnia noc ogladalem go w niedzielne przedpoludnie ;-)

Tematyka mi dosc bliska choc od dluzszego czasu odstawiona przezemnie na tor boczny.
to co zobaczylem oceniam na 6/10
Jest to paradokument opowiadajacy historie pewnej pani dr. ktora to napotyka na niewyjasnione zjawiska. milo sie go ogldalo zgdazam sie z matt2 ze sceny niektore przesadzone. Ale poza milym obejrzejniem film ten raczej nie zapadnie mi w pamieci nie wyroznil sie niczym aby byc ponad przecietnym. Stad tez moja ocena.

pablito54 i_darek1x 2010-07-18 10

a ja oglądalem późnym wieczoram, dziewczyna juz usnęła…
początek taki wolny, niemrawy, ale potem… az ciray przechodziły, zajebiś!!!!
żadne z ostatnich horrorów, klepanych pod jedno kopyto, nie umie juz przestraszyć
Czwarty stopień nie jest horrorem, thiler s-f, napięcie buduje znakomicie ni trzyma aż do napisów końcowych…
9/10

Young_Caesar i_darek1x 2010-10-02 7

Ciesze sie ze znalazlem ten temat:)
Film jak dla mnie ciężki do określenia, niby mi się dosyć podobał i trzymał w napięciu ,ale irytowało mnie to że co chwile były te materiały "autentyczne"…myśle se jak bede chciał obejrzeć film dokumentalny to zrobie to zaraz po tym seansie ,a nie wplecione to w film;/ ale przyznam że takie materiały robią wrażenie.
Sam myślałem że te materiały są autentyczne i pewnie dlatego jeszcze bardziej przerażały…jedynie na sam koniec filmu kiedy to była ostatnia rozmowa z niby prawdziwą panią doktor, powiedziałem to chyba jest aktorka;o widać było że te łzy i te uczucia,ta gatka były grą aktorską….mimo to i tak pozostałbym w przekonaniu że to prawdziwe materiały;p

caryca84 i_darek1x 2010-10-27 3

Całość jako film bardzo kiepska i nużąca. W ogóle mi się nie podobało. Dziwię się, że Milla w czymś takim zagrała.

micamic i_darek1x 2011-06-27 4

Dochodzimy do tego, że jeśli ktoś podaje, że coś jest autentyczne to wszyscy wiedzą, że tak nie jest. Takie czasy.
Film dobrze zrealizowany i dobrze zagrany ale przerażająco pusty, nic tu nie ma, ani ciekawej fabuły, ani jakiegoś przesłania, ani nawet dobrego zakończenia. Pustka.
A patent z autentycznymi nagraniami czyni z tego filmu farsę.
Tą aktorkę, która gra "prawdziwą" dr Tyler gdzieś widziałem, głowę daję.

Współtworzą