Batman vs. Superman: Lex Luthor i Alfred Pennyworth obsadzeni 3

Mamy kolejne, oficjalne ogłoszenia obsadowe dotyczące Batman v Superman: Świt sprawiedliwości. W rolę Lexa Luthora, najsłynniejszego przeciwnika Supermana wcieli się nominowany do Oscara Jesse Eisenberg, natomiast Alfreda Pennywortha, oddanego lokaja Bruce’a Wayne’a zagra zdobywca Oscara Jeremy Irons.

Jesse EisenbergJesse Eisenberg
Jeremy IronsJeremy Irons

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 13

Avatar square 200x200
Quagmire 2014-02-02

Zaziewałbym się na śmierć gdyby wybrano Marka Stronga. Ileż można? Zresztą zbyt daleko mu do magnetyzmu choćby Rutgera Hauera, abym tolerował go w setkach ról psychopatów, bez wyraźnego znudzenia.

Przyszło mi jeszcze do głowy, jak ważna może być kreacja Eisenberga, miliardera z sąsiedztwa dla relacji między postaciami. Batman i Superman muszą współpracować aby zdemaskować i unieszkodliwić Luthora, Clark Kent jest zwykłym dziennikarzem i może mieć problem z dostaniem się do Lexa, ale tego problemu nie będzie już miał biznesowy partner Bruce Wayne. Mogą się tutaj objawić wyczekiwane przez fanów zdolności detektywistyczne Wayne’a/Batmana.

Lois może prowadzić własne, dziennikarskie śledztwo mające na celu pokazanie prawdziwej twarzy Lexa, w którą oczywiście nikt nie będzie wierzył. W śledztwie może jej pomagać Bruce, co wraz z narastającą sympatią między Waynem a Lane, doprowadzi do kolejnej pozycji z listy części fanów- uszczypliwości między Batmanem a Supermanem.

Żadnego z tych wątków nie byłoby gdyby Lex nie był ulubieńcem popkultury, taką lepszą, cieplejszą wersją Jobsa, Gatesa, Zuckenberga, czy Brina i Page’a od Google.

robgordon 2014-02-02

Mam podobnie. Tym bardziej, że i tak najważniejsza jest pomysł na rolę oraz oczywiście sama historia. Ktoś taki jak Kevin Spacey w roli Lexa nie uratował słabego filmu, więc zatrudnienie Cranstona czy Stronga też sprawy nie załatwi (tym bardziej, że wg mnie oba te wybory są zbyt oczywiste).

robgordon 2014-02-02

Mark Strong jest wyborem zbyt oczywistym. Zagrał przecież mnóstwo czarnych charakterów Kick-Ass, Robin Hood, Gwiezdny pył, John Carter, Sherlock Holmes…

Quagmire 2014-02-01

Po wczorajszym szoku coraz mocniej przekonuje się do wyboru Eisenberga. Mam nadzieję, że chcą zrobić z Luthora "mordercę o twarzy dziecka", w koncepcji w której, młody, poczciwy miliarder, ulubieniec mediów, i idealny zięć odbudowujący Metropolis po zniszczeniach dokonanych przez wrogą, kosmiczną rasę, tak naprawdę sam jest psychopatą zagrażającym ludzkości.

Marek Jacek 2014-02-01

Ogólnie internet reaguje podobnie jak na wybór Afflecka :)

Proszę czekać…