RECENZJA: Auta 3 0
Pixar wjeżdża w rok 2017 kontynuacją jednej z najpopularniejszych serii animowanych na świecie. Auta 3 to wydawać by się mogło nikomu niepotrzebny sequel, który na całe szczęście okazuje się być przeprosinami za tragiczną drugą odsłonę cyklu o przygodach Zygzaka McQueena.
Kariera głównego bohatera serii "Auta" powoli dobiega końca. Na starcie wyścigu, co chwila meldują się młode wilczki, które pragną zepchnąć z tronu dawnych mistrzów. Jednym z nich jest Jackson Storm, supernowoczesny samochód wyścigowy, dla którego liczy się tylko zwycięstwo. Okraszony najnowocześniejszymi technologiami i korzystający z najbardziej postępowych sposobów treningowych z łatwością spycha Zygzaka na boczny tor. Ten, aby wrócić do gry będzie musiał ponownie skorzystać z pomocy swoich przyjaciół. Do ekipy McQueena dołącza sympatyczna pani trener, Cruz Ramirez. Czy uda jej się sprawić, że silnik dawnego mistrza znowu zawyje, a na jego koncie pojawi się długo wyczekiwane zwycięstwo?
Przede wszystkim trzeba pochwalić twórców za porzucenie pomysłu kontynuowania wątków z drugiej części. Jasne, udawanie, że coś nie miało nigdy miejsca nie jest zbyt dobre, ale w tym przypadku jest inaczej. Rezygnacja z motywów kina szpiegowskiego i powrócenia do korzeni serii, wyszło jej tylko i wyłącznie na dobre. W Autach 3 szpiegowskie intrygi zostały zamiecione pod dywan i ponownie wyścigi są tutaj jednym z najważniejszych elementów. To właśnie one są motywacją głównego bohatera do udoskonalania siebie samego. Podobnie, jak to miało miejsce w pierwszej części.
Tym razem jednak Zygzak musi zmierzyć się z czymś zupełnie innym. Zamiast nieokrzesania i młodości na drodze do zwycięstwa staje… czas. Twórcy bardzo fajnie bawią się wątkiem przemijania. Dawny mistrz musi walczyć z tym, co nowe i nie do końca dla niego zrozumiałe. I chociaż próbuje, to ciężko porzucić mu dawne nawyki oraz sposoby trenowania. Niestety nie wszystkie przeszkody da się ominąć czy pokonać. Trzeba wiedzieć, kiedy zjechać z toru wyścigowego i dać szansę kolejnemu pokoleniu. W kontekście całej serii i naszego czerwonego bohatera, takie wyjście wydaje się być dosyć ponurą perspektywą.
Auta 3 to nie tylko udana kontynuacja, ale także odkupienie win przez Pixara. Studio po raz kolejny dzięki nucie nostalgii, zagraniu widzowi na emocjach, ale także znakomitej oprawie audiowizualnej i genialnie przedstawionym wyścigom, tworzy kino rozrywkowe na wysokim poziomie. Jest to film, który sprawi przyjemność nie tylko dzieciakom, ale także rodzicom, którzy zostaną wyciągnięci do kina przez swoje pociechy. Determinacja i mądrość nabyta przez Zygzaka z pewnością zostanie odebrana, jako coś co warto zaszczepić u młodego widza.
Ocena: 7/10
Komentarze 0