10/10 – Humor podobny tego z Kota Fritz’a
Ale za to krwawiej i bardziej smolisto :-)
10/10 – Widziałem zaraz po polskiej premierze VHS :-)
Obsada zabójcza, muzyka, efekty, klimat dosłownie wszystko – ten film kiedyś znało się na pamięc i oglądało kilkanście albo kilkadziesiąt razy :-)
Trzecia częśc już o wiele słabsza.
Czwartą i tak oglądne ale nie wiadomo jak to na nią nie czekam :-)
SKYNET JESZCZE ZAATAKUJE :-))))))))))))))))))))))))))))))))))
10/10 – a niech będzie :-) może jakaś dyskusja się z tego wywiąże bo pusto na tym IMDB polskim jeszcze :-)
Również zbieram filmy. Choć nie nagrywam jak leci ale te, które w jakiś sposób przypadły mi do gustu. Obecnie w swojej kolekcji mam 478 filmów.
Ja mam 3 głównych aktorów których uważam za najlepszych. Oto i Oni:
1 – Johnny Depp
Za jego niezapomniane kreacje. W każdym filmie potrafi tak się wczuć w swoją role, ze nic nigdy nie można mu zarzucić. Dwie dla mnie jego niezapomniane role to role w filmach "Edward Nożycoręki" i oczywiście "Piraci z Karaibów". Choć nie można zapomnieć o jego świetnych rolach w "Charlie i Fabryka Czekolady", "Marzycielu" czy "Don Juan DeMarco".
2 – Nicolas Cage
Uwielbiam go jako aktora od czasów niezapomnianego filmu "Zostawić Las Vegas". Również jak nikt inny potrafi świetnie wczuć się w role jakie gra. Kreacje jakie tworzy sprawiają, że identyfikuje się jego jako tą postać którą odgrywa. Najlepsze dla mnie jego role to te w filmach: "Dzikość Serca", "Zostawić Las Vegas" oraz "Oczy Węża".
3 – George Clooney
Tak jak i ci wyżej gra wyjątkowo przekonująco. Doceniam go, ze potrafił świetnie przemienić się do każdej roli. Również lubie go za to, że jego kreacje aktorskie zapadają w pamięci. Najbardziej doceniłem go po jego rolach w filmach: "Złoto Pustyni", "Ocean’s Eleven" i "Good Night And Good Luck".
zaczyna sie to samo z softem co w Bellwoodzie 301.
poprawiali jedno a chrzanilo sie drugie.
pzdr
Rostek
Drugie nrzędzie zostało już przeze mnie przetestowane i muszę przyznać, że bardzo skraca poprawianie odrzuconych obsad :)
Nie martw się ,nie jesteś sam. Tem problem poruszałem wcześniej. Dzwoniłem do Proabitu, zapewniali mnie sie tym zajmą. Dostałem nowy sofy który nic nie pomógł. Chyba nalezy czekać.
Mam nadzieję, że nie powstanie z tego taka kaszana jak nowa wersja "Miasteczka Salem", bo chyba się pochlastam. Mam nadzieję, że wyjdzie coś przynajmniej porównywalnego z ekranizacją Tommy’ego Lee Wallace’a. Lepiej by jednak było, gdyby nie był to remake, ale jakaś zupełnie nowa ekranizacja.
> adax o 2006-06-11 14:55:05 napisał:
>
> "Kto inteligentny kopiuje cudze opisy?"
> Powinnaś wiedzieć że to sie zdarza dosyć często. Raz weryfikowałem opis
> który był połączeniem dwóch opisów z filmwebu. Nie było w nim żadnych
> zmian. Weryfikator jak najbardziej mógł a nawet musiał odrzucić twój opis
> z filmwebu bo wer nie jest jasnowidzem i skąd ma wiedzieć co jest skopiowane
> a co należy do autora.
To po co w ogóle robić opisy, skoro logika weryfikatorów (przyznaje – że mnie przerasta) nakazuje je odrzucać?
Powaliłeś mnie na kolana. Inteligencja polega właśnie na tym, że ktoś wie, iż nie opłaca się robić takiej głupoty, jak kopiowanie cudzego opisu, bo autora można udokumenotwać. Inaczej nie dało by się publikować najmniejszej bzdurki na tym świecie, panie tęgogłowy.
Takie stanowisko tym bardziej utwierdza mnie w decyzji, aby nie dodawać więcej opisów, POKI NIE BEDZIE JASNO OKRESLONYCH ZASAD- bo jaką mam gwarancję ile moich opisów zostanie jeszcze kolejno odrzuconych?
Powinny być zasady dodawania opisów i na przykład, jeśli ktoś doda nie swój opis, tylko zrobi plagiat, to zostanie usunięty z serwisu.
Nie będzie wówczas śmiałków na kopiowanie.
A w powyższej sprawie, należało ZAPYTAC AUTORA OPISU, CZY NIE ZROBIL PLAGIATU, A NIE ODRZUCAC.
Podtrzymuje swoje zdanie, ze weryfikatorem nie może być boot komputerowy, bo dziala na szkode serwisu.
Ja sie tutaj rzucam bezproduktywnie – a w tej sprawie powinien zabrać głos admin serwisu, inaczej szkoda czasu i atłasu.
W każdym razie wskazana jest reforma, inaczej skupię swoje wysiłki na konkurencji. Tam też nie brakuje idiotów, którzy nie mają dystansu do tego, co robią, zapominając o tym, żę nasza wspólna praca ma służyć idei propagowania sztuki filmowej, a nie wyżywaniu swoich niespełnień na odrzucanych bez pojęcia kontrybucjach – ale mniejsza o to…
Proszę czekać…