Jeden z największych przebojów w historii kina. Wielki krok w przyszłość w dziedzinie efektów specjalnych. W przyszłości trwa wojna ludzi z maszynami, które przejęły władzę nad światem. Jedyną nadzieją dla ludzkości jest charyzmatyczny przywódca ruchu oporu, John Connor. Maszyny obawiając się go, wysyłają w przeszłość nowy prototyp cyborga – T-1000, który ma zgładzić Johna Connora jako dziesięciolatka. W ślad za nim Ruch Oporu wysyła stary model Terminatora, przeprogramowany tak, by bronił młodego Johna. Nowak
Każda sekunda jest tutaj kultowa. Ciężko się dziwić, bo na tamte czasy "Dzień sądu" był wielkim osiągnięciem, nie tylko pod względem technicznym, ale też jako czysta rozrywka. Żałuje, że nie widziałem go w latach 90’, bo teraz nie mam do niego sentymentu. Mimo upływu 25 lat lat wcale się nie zestarzał, a pojedynki między terminatorami robią całkiem duże wrażenie.
@bizarre Naprawdę, te wszystkie zachwyty nad drugą częścią Terminatora jak najbardziej zasłużone. James Cameron i Arnold Schwarzenegger stworzyli wspaniały duet, który dał światu nie tylko oba filmy o likwidującym cyborgu, ale i także nawet udaną komedię o tytule "Prawdziwe kłamstwa". Takich filmów już nie ma i nie będzie, niestety.
Dzisiaj sobie odświeżyłem jedynkę i podwyższyłem ocenę na 9. Zrównałem więc obie części. W dwójce jest inny klimat, jest mniej mroczna, bardziej efektowna (efekty). Doceniam obie!!!
Lepszy, ale nie wiele, od jedynki. Jakoś zawsze dwójkę uważałem za tego kultowego Terminatora. Może jest w tym coś takiego, że jedynkę obejrzałem niestety później. Tak bywa.
Dla mnie również najlepszy z Terminatorów i uważam, że Terminator jako postać pozytywna jest jeszcze lepsza. Młody aktor grający Johna Connora spisał się na medal. Robert Patrick jako T-800 też niczego sobie. James Cameron potwierdza każdym filmem, że jest jednym z najlepszych żyjących reżyserów na świecie. Gdy Terminator się spuszczał na dół, do huty to było mi bardzo smutno, naprawdę.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Klasyka. Tak się powinno sequele robić. Dzisiejszych filmów nawet nie da się porównać. Mistrzostwo. 10/10.