Trochę udziałów, i to w starych już produkcjach, ten reżyser już ma na koncie. Bywało różnie, dore epizody w takich klasykach jak Cudowne lata, czy Przystanek Alaska i jednocześnie takie pomyłki jak W krzywym zwierciadle: Witaj święty Mikołaju 2. Ocena średnia ode mnie.
Aktor z niego taki sobie, przynajmniej w tych filmach co widziałem, przeciętny. Ani nie denerwuje, ani nie błyszczy. Ale za to zapowiada się na całkiem całkiem reżysera. Patrz Barbarzyńcy. Ciekawe co zrobi z nowym Resident Evil.
Nie było tak źle, ale też rewelacji nie ma. Jak zwykle bardzo dobra kreacja Tomasza Schuchardta, niestety sama historia nie pociąga, a powinna, bo to w końcu Bodo.
Muszę koniecznie obejrzeć, a właśnie będą go w tym tygodniu grać w moim kinie. Recenzje bardzo dobre, Brad Pitt, no i ciekawa tematyka sportów samochodowych.
F1 Film muszę koniecznie obejrzeć, a właśnie będą go w tym tygodniu grać w moim kinie. Na M3GAN 2.0 jakoś nie mam chęci. Jak wytresować smoka z chęcią bym zobaczył, chociażby aby porównać z wersją serialową.
O proszę! Z chęcią wybiorę się na ten fi;m do kina. Chopin to Chopin, mam nadzieję że nie zostanie to popsute. Reżyser w porządku, to już dobry znak. Dał sobie w miarę radę w filmie można powiedzieć z epoki. Główny aktor też sprawia dobre wrażenie.
Jak dla mnie może się opóźniać choćby do końca świata. Ta seria już dawno straciła dla mnie (podkreślam dla mnie) swój urok. Za długo to się ciągnie, a ilość absurdów tylko rośnie z częścią na część.
Sam pomysł filmu jest bardzo interesujący i produkcja może się okazać bardzo dobra. Trzeba będzie obejrzeć koniecznie, chociaż horrory to nie do końca moja bajka.
Hmmm… To bardzo ciekawe te przyrównywanie do Magnolii Paula Thomasa Andersona. Magnolia to, obok Aż poleje się krew, najlepszy dla mnie film tego reżysera. No no takie porównywanie! Poza tym chyba jednak nie ta tematyka. Sam pomysł filmu Zniknięcia jest bardzo interesujący i film może się okazać bardzo dobry. Trzeba będzie obejrzeć.
A jednak podniosłeś na 9 :) I słusznie! Dla mnie jest to najlepszy film Paula Thomasa Andersona obok "Aż poleje się krew". Zaś rola Toma Cruise jest najlepszą rolą w ogóle w karierze, a nie jest moim ulubieńcem.
Proszę czekać…