Eduard Grečner musiał zmierzyć się z wielką dezaprobatą swoich słowackich kolegów z powodu obsadzenia Radovana Lukavskiego w roli Smoka. Reżyser jako argumentu użył samej historii. Przedstawił Lukavskiego jako obcokrajowca, który próbuje zintegrować się ze społeczeństwem.
Zapadła decyzja o przerwaniu zdjęć do filmu ponieważ filmowcy musieli czekać trzy tygodnie na śnieg do scen zimowych, ale 9 maja na Chopoku spadło 90 centymetrów śniegu i sceny, które były planowane na tydzień, zostały nakręcone w jeden dzień.
Halina śpiewa fragment piosenki „Zenek blues” Andrzeja Rosiewicza, ale zmienia imię z Zenka na Ferdek. Z kolei Boczek śpiewa utwór „Niech żyje wolność”.