Guillermo Del Toro: Pinokio —
Sama historia to – w odniesieniu do możliwych odczytań – równie obszerny zbiór: zarazem satyra faszyzmu, mityczny dreszczowiec, lekcja egzystencjalizmu, mroczna baśń i czarująca rodzinna przygodówka.
przeczytaj recenzję
Buzz Astral —
"Buzz Astral" to wciąż całkiem udana zabawa – szybka, stylowa i przenikliwa – ale łez nikt nad nią najpewniej nie uroni.
przeczytaj recenzję
Głęboka woda —
Ogląda się nieco lepiej w drugiej połowie, czyli wtedy, gdy obraz porzuca w większości rozgrywanie nieudanych napięć seksualnych i poddaje się konwencji luźnego thrillera kryminalnego.
przeczytaj recenzję
Moonfall —
Nie tylko humor i samoświadomość (a raczej przestarzałość jednego i brak drugiego) pokazują, jak daleko reżyser "Dnia Niepodległości" znajduje się od twórców najlepszych współczesnych blockbusterów.
przeczytaj recenzję
Halloween zabija —
Drugi film to tymczasem dzieło niekompletne, pełnometrażowy przecinek w cyklu, który ma już na koncie rozdziały i lepsze, i – na szczęście – znacznie gorsze.
przeczytaj recenzję