Baby Broker —
Jedno jest jednak pewne – Hirokazu Koreeda nie stracił ani krzty empatii, nawet dla tych, z którymi niełatwo empatyzować.
przeczytaj recenzję
Chora na siebie —
Satyra Borgliego ostatecznie celnie wykpiwa naszą współczesną obsesję wizerunku – bo Signe cierpi na coś, co możemy nazwać chorobą cywilizacyjną.
przeczytaj recenzję
Chłopiec z niebios —
Boy from Heaven to wciągający i zaskakująco rozrywkowy thriller, który i bez mocniejszego komentarza politycznego na pewno wywoła kontrowersje i sprzeciw w ojczyźnie Mo Salaha.
przeczytaj recenzję
Podejrzana —
Koreańczyk kolejny raz pokazał, że jeśli chodzi o precyzję opowiadania historii nie ma sobie równych, co szczególnie imponuje, biorąc pod uwagę, że pozwolił on sobie na pewnego rodzaju nowatorskość.
przeczytaj recenzję
Pisklę —
Mimo fabularnych wad należy przyznać, że Bergholm nakręciła bardzo dobrze rokujący debiut, który słusznie zebrał pochwały na festiwalu w Sundance.
przeczytaj recenzję
Najgorszy człowiek na świecie —
Kadry są barwne, narrator komentuje wydarzenia z ironicznym poczuciem humoru, a widzowi przedstawiona zostaje Julie wraz z całym jej skomplikowanym portretem psychologicznym.
przeczytaj recenzję
Titane —
Wśród lepkich wydzielin, chłodu karoserii i hałasu rur wydechowych, udaje się tu odnaleźć historię o tym, że wszyscy potrzebujemy kogoś, kto usiądzie obok nas w pasażerskim fotelu.
przeczytaj recenzję
To była ręka Boga —
Wydobył z siebie traumę, a wraz z nią całe pokłady bólu i żalu – ale też nostalgię oraz szczerą miłość do tak wielu rzeczy, które sprawiły, że dotarł tam, gdzie obecnie się znajduje.
przeczytaj recenzję
Happy Together —
Ze świecą szukać filmu o tytule równie nieprzystającym do treści, co Happy Together. Mało jest w nim together, happy jeszcze mniej.
przeczytaj recenzję