Dla mnie to taki horror w stylu tych nieoczywistych, podobnie jak "Uciekaj" czy "Dziedzictwo. Hereditary", ale na kolana mnie nie powalił. Chociaż przyznaję – Sally Hawkins świetna. Film się rozkręcał, rozkręcał i gdy się w końcu rozkręcił, to nie do końca było dla mnie.
Sceny były mocne, ale ogólnie przewidywalny i niektóre rozwiązania nielogiczne. Można obejrzeć, czas nie był stracony.