Irmina jest lekko obrażona na męża za pretensje o pana niańka. Ona jest z jego usług bardzo zadowolona i dzięki niemu może trochę odpocząć od tygrysków. Filip okazuje się być nie tylko kompetentny przy opiece nad dziećmi ale również świetnie orientuje się w modowych trendach. Beata jest cały czas pod wrażeniem wczorajszych rewelacji o Jagodzie, które usłyszała od Igi. Najbardziej zazdrości jej, że Iga znowu zostanie babcią. Namawia Jaśka, żeby o tym jak najszybciej pomyślał. Piotr prosi o pomoc przy porządkowaniu garażu. Jasiek obiecuje, że zadzwoni po Bazylego. Beata nie ustaje w mobilizowaniu dzieci o postaranie się potomstwa. Po wizycie u Barbary wygląda na to, że jubileusz Pawła będzie obchodzony wyjątkowo hucznie. Po części oficjalnej Barbara zaproponowała bal karnawałowy. Po chwili wahania Widze również spodobał się ten pomysł. Razem z Pawłem robią listę gości. Niespodziewanie pojawia się Skoczek - również zainteresowany jubileuszem Pawła i udziałem w balu. Ola zaprosiła Tomka a Rafał Kalinę, żeby tych dwoje mogło się spotkać "niby przypadkiem" Zaproszeni goście świetnie się bawią w swoim towarzystwie, w przeciwieństwie do gospodarzy. Kiedy właśnie mają wychodzić, w drzwiach pojawia się Majka.
Heniutka ciągle myśli o tym, co jej wczoraj powiedziała Magda. Jednak mały Miłoszek też jest ich wnukiem. Bolkowi bardzo nie podoba się to, co robi Magda. Zastanawia się, czy jej syn rzeczywiście jest synem Miłosza. W szpitalu dopytuje o to syna. Niestety, Miłosz nie ma wątpliwości. Ale zapewnia, że bardzo kocha Bożenkę a z Magdą go nigdy nic nie łączyło i nie łączy. Wiga zagląda do Anny. Ma prośbę w związku z jubileuszem Pawła. Paweł chciał urządzić go w Elmedzie ale ona z Juniorem wpadli na pomysł, że lepszy będzie hotel z salą konferencyjną. Może Barbara Milecka coś doradzi. Beata w nerwowym nastroju zbiera się do pracy. Nie podoba jej się, że Piotr spokojnie czyta książkę. A najbardziej denerwuje ją, jego stoicki spokój i opanowanie. Po powrocie z apteki znowu ma pretensje do męża. Sytuacji nie poprawia wizyta Igi i jej informacje o tym, jak radzi sobie Jagoda w Australii. Tomek przypomina się Oli. Dopytuje, kiedy mógłby "przypadkiem" spotkać u nich Kalinę. Może jutro? Rutkę strasznie denerwuje pan nianiek. W dodatku o ich synach również mówi "tygryski". Nie wyobraża sobie, że pan Nianiek zostanie z jego żoną, kiedy on pojedzie w delegację. Irmina jest już mocno zmęczona zazdrością Igora.
Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość
uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu: