Bruno Stroszek wychodzi na wolność z berlińskiego więzienia. Uwalnia z rąk sutenerów prostytutkę Ewę i zabiera ją do swojego bardzo skromnego mieszkania. Tutaj wita go ekscentryczny sąsiad i przyjaciel Scheitz. Jednak kiedy dawni "opiekunowie" Ewy demolują dom Bruna i dotkliwie biją domowników, cała trójka postanawia wyjechać do Ameryki, aby odnaleźć tam spokój i bezpieczeństwo. Yankee_Notch
6/10 – Największym atutem filmu jest bardzo depresyjny klimat, jednak także przez niego ciężko ogląda się "Stroszka". Tym trudniej się go ogląda, im bardziej rozwija się fabuła i im bardziej skupia się ona na postaci Stroszka.
Odtwórca głównej roli z jednej strony mnie denerwował nienaturalnością, "recytacją" swoich kwestii i oderwaniem od rzeczywistości, a z drugiej mocno intrygował. To dzięki niemu Stroszek jest tak nietypową postacią. Nie mam pojęcia, co kierowało Herzogiem, gdy angażował tego faceta do głównych ról w swoich filmach.
Zabrakło mi trochę mocniejszego spuentowania historii, zawiódł mnie też rozwój akcji filmu, ale w dalszym ciągu "Stroszka" oceniam pozytywnie i sądzę, że jest to jeden z bardziej przygnębiających filmów jakie widziałem.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Amerykański sen składa się z trzech elementów; kapelusza, nabitej strzelby i indyka. Dobry film dokumentalny i jednocześnie horror w biały dzień. "Napad" XD