Pasja

7,3
Dwanaście ostatnich godzin z ziemskiego życia Jezusa.

Trailer #1

Zgłoś naruszenie

Komentarze do filmu

15
10

Ten kto nie wierzy w Boga i Jego Syna, nie zna podstaw – choćby drogi krzyżowej, nie powinien się wypowiadać. Ewangelia Święta, to cała prawda. Najpierw poznaj potem zdecyduj o obejrzeniu. Reszta nie wymaga komentarza.

8

B.d. ekranizacja Pasji. Na plus różnorodność językowa+klimat europejski,zupełnie inny.I wcale nie uważam,żeby film był przesadnie brutalny.Ukazano strach Jezusa

8

8/10 – Mel Gibson sie postarał pokazał bardzo wyrazisty obraz tego jak Jezus cierpiał za nasze grzechy momentami to az niechciało sie tego oglądać np; biczowanie brrr az teraz ciarki przechodzą

7

Pasja wg Gibsona to epatowanie okrucieństwem, aż do bólu i obrzydzenia, mimo wielu niewątpliwych walorów…

9

mocne. naprawdę warto obejrzeć – dobry, solidnie zrealizowany film, z świetną rolą Jamesa; obraz, który nikogo nie pozostawia obojętnym;
rewelacyjna obsada, świetne zdjęcia, niesamowita sceneria; wspaniałe

dobrze, że ten obraz jest taki mocny, bo duzo ludzi nie ma na tyle wyobrazni, zeby sobie zdac sprawe z męki Jezusa.

mnie wyjątkowo ujęłoa, m.in., rewelacyjnie zagrana postać Piłata i jego tragizm, oraz genialna gra Mai Morgenstern (Maria)

Czy ktoś ma pojęcie czy film ten ukaże się w Polsce na BlueRay’u?
Pozdrawiam,
Mariusz

"który nikogo nie pozostawia obojętnym"

Owszem, pozostawia, mnie np. Jedyne co pozostawił ten film to uczucie niesmaku, ponieważ jest to usprawiedliwiony religią i wypromowany na niej Snuff film ( Snuff movies ("filmy snuff", zwane również "filmami ostatniego tchnienia") – gatunek filmowy obejmujący filmy przedstawiający jakoby sceny prawdziwych gwałtów, tortur czy wreszcie zabójstw. ) I do tego nakręcony przez zatwardziałego antysemitę, któremu pod pretekstem wiary w dżizusa nabiliście kabzę.

Reżyser świetnie prowadzi widza przez tę opowieść. Kiedy już nie możemy więcej wytrzymać pozwala nam odetchnąć kierując na przykład kamerę na niebo, sądzę że rzymscy żołnierze pokazani groteskowo, karykaturalnie kiedy bez końca glupawo rechocza również pozwalają nam na emocjonalny odpoczynek co jest zamierzeniem reżysera. Po trzykrotnym obejrzeniu filmu uważam że tytuł jest przewrotny, według mnie bowiem film koncentruje się głównie na postaci matki Chrystusa, Marii. Jezus w filmie jest bardziej boski niż ludzki, nie potrafimy Go pojąć do końca. Ból matki tak. Ten film to męka Marii z Nazaretu. Przepiękny i poruszający.

Nawigacja