Staruszek znalazł jaskółkę, która wypadła z gniazda i zdecydował się na jej odchowanie. Trzy razy dziennie karmił ją robakami z przejrzałych wiśni, a kiedy tych zabrakło łapał dla niej muchy. Po kilku miesiącach jaskółka bardzo przywiązała się do staruszka, siedziała mu na ramieniu kiedy chodził po wsi, siadała na czapce kiedy okopywał kukurydzę. Nadeszła jesień i starzec przestraszył się, że z miłości do niego ptak nie odleci na południe. Dlatego postanowił uskładać pieniądze i zawieść ją nad morze.
Staruszek znalazł jaskółkę, która wypadła z gniazda i zdecydował się na jej odchowanie. Trzy razy dziennie karmił ją robakami z przejrzałych wiśni, a kiedy tych zabrakło łapał dla niej muchy. Po kilku miesiącach jaskółka bardzo przywiązała się do staruszka, siedziała mu na ramieniu kiedy chodził po wsi, siadała na czapce kiedy okopywał kukurydzę. Nadeszła jesień i starzec przestraszył się, że z miłości do niego ptak nie odleci na południe. Dlatego postanowił uskładać pieniądze i zawieść ją nad morze.