Pod osłoną nocy do uśpionego systemu wdziera się wirus. Jest niewidoczny dla zastosowanych środków bezpieczeństwa, urasta więc do zastraszających rozmiarów. Problem staje się naprawdę poważny, gdy maszyna o poranku wraca do życia. Sterylna czystość systemu zmienia się w chaotyczne pole, gdzie łatwo pomylić drogę. Jest to mała impresja traktująca o zamachu na porządek publiczny.
Oto mała symfonia wielkiego miasta: geometryczny porządek zostaje zakłócony nagłym wtargnięciem graffiti, a czerń i biel muszą ustąpić miejsca kolorowej plamie. Peiperowskie "miasto, masa i maszyna" uginają się pod naporem kapryśnego, anarchizującego żywiołu. Wszystko znajduje się w nieustannym ruchu, a wraz z pojawieniem się intruza, zaczyna pulsować nowym muzycznym rytmem. Autorski wideoklip do muzyki słynnego duetu jazzowo-hiphopowego The Herbaliser z Londynu.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Proszę czekać…