Głównym bohaterem Kompanii karnej jest amerykański żołnierz Franklin Bean (Charlie Sheen), który po powrocie z pogrzebu ojca, nie potrafi na nowo odnaleźć się w roli żołnierza. Specjalnie upija się i wszczyna burdę w knajpie. W efekcie ląduje w wojskowy więzieniu w jednej celi razem z pięcioma Murzynami. Ale to nie oni, lecz naczelnik więzienia, sierżant Otis McKinney (Martin Sheen) – rasista i tyran, jest jego głównym przeciwnikiem. Stara się zbuntować Beana przeciwko jego czarnym kolegom. Bean nie chce opowiedzieć się za żadną ze stron, co doprowadza do tragicznego finału, po którym musi dokonać wyboru wiedząc, że obie decyzje są słuszne, ale mają zupełnie inne skutki. opis dystrybutora
Pozostałe
6/10 – Ciekawy debiut reżyserski Charliego Sheena, może i nie porywający, ani olśniewający nowatorstwem, jednak na solidnych fundamentach. Opowiedziana historyjka poprawnie skonstruowana, jednak pełno w niej niejasności (szczególnie w zakończeniu, które pozostawia wiele do życzenia). Miejsce na lekki dramatyzm się znalazło, jednak nie przeszyło ono dogłębnie filmu. Ale i tak prawdopodobnie zapamiętam jedynie z obrazu taniec czarnoskórych więźniów :)