.to ten film byłby jedną z wielu opowieści o gansterach czy mafii – nie sądzę, abym zapamiętał ją jakoś szczególnie długo. To rola wspomnianego aktora wynosi tę produkcję na wyższy poziom. Pozostali zagrali oczywiście dobrze, w końcu są to wybitni aktorzy, jednak w "Stanie Łaski" zostali przyćmieni przez szalonego Oldmana.
Pozostałe
Ciekawa fabuła. Dla mnie to jeden z najlepszych filmów lat 90. Sean Penn, Ed Harris i Gary Oldman rewelacyjni. Drugi plan również na najwyższym poziomie. Ogromna chemia między Pennem i Robin Wright. Piękna muzyka. Finałowa scena sztos.