Oglądam ten film właśnie po raz nie wiem już który, a że sobie przyrzekłem, że film który mi się po n-tym obejrzeniu nie nudzi, a wręcz odwrotnie, to od razu zwiększam mu notę. Tak więc z 8 robi się 9 !!!
Robert De Niro i Jean Reno stworzyli rewelacyjną parę najemników, którymi można śmiało nazwać europejskimi Vincent Vega i Jules Winnfield. Nawet pytanie końcowe niejako nawiązuje do arcydzieła Quentina Tarantino z 1994 roku, wtajemniczeni będą wiedzieli o co mi chodzi. Sean Bean o dziwo przeżywa jako Spence, dobrze gra. Natascha McElhone wypada aktorsko tak sobie, ale za to rekompensują trzy sceny, których to nigdy nie zapomnę: zwiedzanie rzymskiego Koloseum i podejrzenia jednego z turystów o łapówkarstwo, kultowy pościg samochodowy ulicami Paryża i jazda niewłaściwą drogą dla pojazdów, a także pokaz łyżwiarstwa figurowego kończący się tragedią łyżwiarki oraz zastrzelenia operatorów telewizyjnych przez co widzowie są zmuszeni opuścić halę widowiskową, aby tylko pozostać przy życiu. Gorąco polecam "Ronina", jeżeli jeszcze ktoś jakimś cudem nie widział. 8/10
Dobry film sensacyjny. Jedna z najlepszych scen pościgowych w historii kina dlatego postanowiłem nieco naciągnąć ocenę i dać gwiazdkę więcej.
Pozostałe
Proszę czekać…
Jean Reno, Robert De Niro rzadkie bardzo dobre połączenie a film godny polecenia