Nie ma tego złego... 2017

Marie-Francine

Marie-Francine (Valérie Lemercier) po odejściu męża i utracie pracy jest zmuszona wrócić do domu... rodziców. Jej córki i rodzina od razu organizują dla niej pomoc - piszą dla niej CV, przedstawiają kolejnych kandydatów na partnera, a nawet proponują udział w programie 'Rolnik szuka żony'. Ale czy może być jeszcze gorzej?… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 14 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Valérie Lemercier
jako Marie-Francine Doublet
Patrick Timsit
jako Miguel Maraõ
Hélène Vincent
jako Annick Legay, zwana Dadick
Philippe Laudenbach
jako Pierric Legay, zwany Papick
Denis Podalydès
jako Emmanuel Doublet
Marie Petiot
jako Clémence
Anna Lemarchand
jako Margot
Simon Perlmutter
jako Hélio
Loïc Legendre
jako Xavier
Philippe Vieux
jako Aymeric

Fabuła

Marie-Francine (Valérie Lemercier) po odejściu męża i utracie pracy jest zmuszona wrócić do domu... rodziców. Jej córki i rodzina od razu organizują dla niej pomoc - piszą dla niej CV, przedstawiają kolejnych kandydatów na partnera, a nawet proponują udział w programie 'Rolnik szuka żony'. Ale czy może być jeszcze gorzej? Marie-Francine musi zweryfikować swoją filozofię życia. Tym bardziej, że spotyka Miguela, czarującego kucharza, który znalazł się w podobnej sytuacji jak ona. Czy Marie-Francine potrafi wykorzystać ten uśmiech od losu i odnaleźć na nowo radość życia? opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2017-09-15 (kino), 2017-05-31 (świat)
Dystrybutor
Hagi
Wytwórnia
Rectangle Productions
TF1 Films Production (koprodukcja)
Gaumont (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, Belgia
Czas trwania
95 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

To kino niezobowiązujące, trochę bez charyzmy, ale nie ogłupiające. Można, ale nie trzeba. 4

Feel good movie też są nam potrzebne. I właśnie po to powstał i z taką intencją film Nie ma tego złego. Nie ma w tym nic złego, to film przyjemny, nieszkodliwy, nieogłupiający, ale przewidywalny. Ten film jest jak taka wielka filiżanka herbaty ze zdjęcia bohaterki – jest przyjemnie i smacznie, ale smak jest nam doskonale znany.

Historia opowiada niemalże jak w Debiutantach, że na nowy początek nigdy nie jest za późno. Marie-Francise traci męża, nie ma możliwości obecnie finansowo wynająć mieszkania, więc kończy u rodziców. 50-letnia kobieta wraca do rodzinnego miasta i śpi na kanapie, przyglądając się jak rodzice próbuję jej poukładać życie, bo na obecnym etapie sama się w to nie angażuje. Trochę to wszystko dzieje się na skróty, ale kiedy zaczyna pracować w sklepie sprzedającym e-papierosy poznaje mężczyznę w podobnej sytuacji. Oczywiście oboje doskonale wiedzą, że przyznanie się do swojej sytuacji, skreśliłoby ją/jego w oczach drugiej osoby.

No i mamy próbę zrobienia komedii omyłek, niby romantycznej historyjki, ale nie przesłodzonej, jednak też nie przeciekawej, czy wciągającej. Wiemy co się wydarzy od początku do końca, miło jest popatrzeć na nieporadność dwójki bohaterów, jakby byli nastolatkami spotykającymi pierwszą miłość, a nie osobami po przejściach. Szkoda, że ta ich niedojrzałość, niby uzasadniona wywieszeniem białej flagi w życiu, irytuje chwilami widza i ich losy stają nam się lekko obojętne.

To film, który ma nastrój, sprawia przyjemność, ale nie stawia żadnego wyzwania i bawi się manierą francuskiego kina i innymi produkcjami, nie wprowadzając nic nowego. Nawet w tej cudzej konwencji jest trochę wychudzony, a nie energiczny, czy hipnotyczny.

Nie ma tego złego, to nic złego, ale też niespecjalnie potrzebnego. Nie jest to zmarnowane półtorej godziny, ale poczucie nieustannego deja vu i to z dodatkiem filmu, który jakoś jest bardzo chimeryczny, ale poczucie humoru czasami ratuje tę zasychającą masę filmową.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą